Recenzja książki „Dziewiarstwo ręczne” Heleny Dutkiewicz

aut. Zuzanna Groniowska @zuzka_knits

„Zachęcona przez działania Ani Bednarz z @muzeum_dziewiarstwa postanowiłam sfotografować swoje nieco starsze książki o dziewiarstwie. Mam ich sporo, bo dostałam dużą kolekcję od teściowej mojej koleżanki, a drugi zestaw kupiłam od wnuczka po śmierci jego babci-dziewiarki. Wśród książek znalazło się wiele wycinków, odręcznych notatek. W czasach słusznie minionych niełatwo było kupić książki, jakie człowieka interesowały. Na książki trzeba było polować. A mimo to, obie dziewiarki zgromadziły sporo tytułów.

Skoro już sfotografowałam na potrzeby Muzeum Dziewiarstwa swoje starsze książki, to najwyższa pora do nich zajrzeć. Oglądać to je oglądałam, ale zaraz zachłysnęłam się świeżymi tytułami, tutorialami, wzorami na Ravelry itd. No, to teraz będę zaglądać do swoich książek i dzielić się z Wami co tam ciekawego wyczytałam.

„Dziewiarstwo ręczne” Heleny Dutkiewicz, rok wydania 1953. Przemilczę pewne kwiatki charakterystyczne dla tamtego systemu i przejdę do meritum. Autorka zachęca do trzymania robótki w woreczku. Uczy jak rysować projekt, jak na podstawie zdjęcia, rysunku go obliczyć. Każe robić próbki. Pokazuje ściegi, jak robić dziurki na guziki, żakardy, jak korzystać z drutu-szydełka, jak czytać schematy. I udostępnia projekty dla dzieci (swetry, czapki, sukienki, bielizna, szorty, bluzka), dla kobiet i dla mężczyzn (swetry, bezrękawnik czyli kamizelka, majtki kąpielowe, koszulka sportowa), i do domu (worek pyłochłon, ścierka do kuchni i łazienki, saszetka do materiałowych chusteczek).

Pisze też o historii dziewiarstwa. O tym, że w Europie najdawniejszymi wytwórcami wyrobów dziewiarskich były plemiona pasterskie i robienie na drutach było zajęciem mężczyzn, to oni dziali pilnując stad, kobiety przędły dla nich wełnę. W XV wieku w Paryżu istniał cech dziewiarski obdarzony specjalnymi przywilejami, należeli do niego tylko mężczyźni. W Polsce dziewiarstwo ręczne uznano urzędowo jako rzemiosło w 1948 roku. Autorka zachęca do wykorzystywania wzorów ludowych w dziewiarstwie w celu podniesienia jego wartości artystycznej.

Cytat: „W mieszkaniu indywidualnie pracującej dziewiarki powinien być utrzymany porządek i pewien stopień estetyki, chociażby przez ozdobienie wnętrza polnymi kwiatami. W przeciwnym wypadku jednostka produkująca zejdzie do poziomu mechanicznego i bezmyślnego robota”.

Przeczytamy sporo o estetyce wyrobu. O tym, że brzegi powinny być równe, bo decydują o wartości tkaniny – brzegi dwustronne, czyli ściągacze i ścieg francuski, brzegi robione igłą, czyli krawieckie, plisy (brzeg podwójny).

W książce często zamiast słowa dzianina używana jest jeszcze nazwa „trykot.

Porady:

  1. Oczka nie będą ściągnięte na brzegu, jeśli ostatni rząd przerobimy drutami o milimetr grubszymi.
  2. Równy brzeg. Przy robieniu ściegów fantazyjnych, krzyżowanych, ażurowych pożądane jest po nabraniu oczek przerobić jeden rząd oczek lewych.
  3. Trzymanie drutów. Tak nimi manipulować, by uniknąć niepotrzebnych ruchów. Najlepiej druty trzymać na wysokości łokcia i przerabiać jedynie palcami z minimalnym poruszaniem rąk.
  4. Łączenie nitek. Jeśli nić jest zbyt krótka i nie wystarczy do przerobienia całego rzędu , należy ją zostawić na brzegu i rozpocząć rząd od nowej nici. Nie łączy się również nitek na brzegach otwartych i widocznych, na kołnierzyku lub klapie swetra, gdyż szpeci to robotę. Łączy się nici w miejscach najmniej widocznych.
  5. Nić jasna mniej się brudzi, o ile odwijamy ją ze środka kłębka.
  6. Łączenie kolorów – jeżeli nie jesteśmy w tym kierunku uzdolnieni możemy brać wzory i kolory z natury, barwy kwiatów, kolory tęczy.
  7. Prasowanie bez prasowania – rozłożyć części trykotu, umocować pluskiewkami i przesunąć po nich lekko zwilżoną szmatką, zostawić do wyschnięcia na noc. Zszyć.

Artystyczne połączenie dwóch części dzianiny – w miejscu gdzie normalnie wypada zakończenie roboty, przekładamy na zapasowy drut oczka przeznaczone na zamknięcie, po przerobieniu wszystkich rzędów wszystkie oczka pozostają w zawieszeniu. Z kolei wykonujemy drugą część trykotu i gdy uzyskamy tę samą linię, składamy razem trykot i łączymy brzegi, jak przy zszywaniu, przerabiając po dwa oczka. Pierwsze oczko jest z wierzchu, a drugie od spodu. Po przerobieniu wszystkich oczek i zmniejszeniu ich ogólnej liczby o połowę zamykamy w następnym rzędzie wszystkie pozostałe oczka.

Fotografia – najwłaściwsze jest wykonanie takiego zdjęcia, które przyciąga uwagę na dany przedmiot, a nie na modelkę i dlatego twarz może być pokazana częściowo albo w półmroku.

Przechowywanie przedmiotów z wełny, chroniąc je przed molami:
Trykot z wełny wytrzepać z kurzu, wywietrzyć.
Czyste przedmioty starannie złożyć przekładając bibułą lekko skropioną terpentyną.
Szafy, szuflady myć wodą z mydłem i amoniakiem, osuszyć i wytrzeć terpentyną.
Co kilka tygodni dzianiny przeglądać, wietrzyć na słońcu.

Są tu też podpowiedzi, jak z podartych skarpetek zrobić rękawiczki, jak łączyć dzianinę z materiałem np. w sukience. Jak robić rysunki pomocnicze, obliczać przy pomocy próbek ilość oczek na dany projekt. I wiele innych.”


Zostaw odpowiedź