


AKTUALNOŚCI:
Nowa publikacja
„POKOLENIA” – Martin’s Lab – 2026

POKOLENIA to piękna – pisana i dziana – opowieść o polskiej tradycji dziewiarskiej, pokazanej w nowoczesny i niezwykle inspirujący sposób. Dziewięć projektantek, trzynaście wzorów i siedem regionów Polski tworzą publikację, która łączy historię, kulturę i współczesne projektowanie.
To książka, która przypomina, że tradycja nie jest czymś zamkniętym w przeszłości. Możemy ją poznawać, twórczo interpretować i przekazywać kolejnym pokoleniom.
Z ogromną przyjemnością polecamy ją wszystkim, którym bliskie są polskie wzory, rękodzieło i dziewiarska tradycja.
Projektantki
Karolina Bodecka · Agnieszka Dzikiewicz-Krawczyk · Iwona Eriksson · Renata Grabska · Hanna Maciejewska · Aleksandra Macul · Dorota Morawiak-Lichota · Anna Pusiarska · Elżbieta Torenc
Książka dostępna jest w dwóch wersjach językowych – polskiej i angielskiej.
- Format: książka drukowana, miękka oprawa, okładka matowa
- Liczba wzorów: 13
- Liczba stron: 136
- Zdjęcia: Jakub Grabowski
- ISBN: 978-83-982985-0-6
- Wydawca: Martin’s Lab Sp. z o.o.
Zamówienia: Martin’s Lab












Najpopularniejszy post
z naszego Instagrama
w sierpniu 2026 r.


NASZ INSTAGRAM

Eksponat miesiąca
z Muzeum Archeologicznego w Gdańsku
„Wełniana pończocha wydaje się niepozornym znaleziskiem. Jednak jest to jeden z najciekawszych zabytków tekstylnych odkrytych podczas badań archeologicznych prowadzonych w 2007 roku przy ulicy Toruńskiej w Gdańsku.”

Więcej: TUTAJ

W III edycji
Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego
TRZY RÓWNORZĘDNE I MIEJSCA
zajęły trzy projekty w kategoriach:
DRUTY, SZYDEŁKO, TECHNIKA MIESZANA

Wszyscy laureaci III OKD – TUTAJ

Małe, prywatne, wirtualne kolekcje i muzea
– strażnicy dziedzictwa i pasji
Wirtualizacja muzealnictwa jest jednym z najważniejszych kierunków rozwoju współczesnych muzeów. W ten trend wpisują się światowe projekty, takie jak Google Arts & Culture, cyfrowe kolekcje Muzeum Brytyjskiego czy wirtualne ekspozycje Luwru. Coraz więcej muzeów udostępnia swoje zbiory i prowadzi działalność edukacyjną w Internecie. W tym kierunku od lat zmierzają prawie wszystkie polskie muzea, dzięki czemu możemy przeglądać ich zasoby, obserwować działania i zdobywać wiedzę. Nasze Muzeum Dziewiarstwa – choć malutkie i dopiero raczkujące – stara się być częścią tego procesu, łącząc badania nad historią dziewiarstwa, cyfrowe kolekcje oraz nowoczesne formy popularyzacji wiedzy.
Niniejszy artykuł powstał po to, aby rozwiać wątpliwości i odpowiedzieć na pytania, które pojawiają się wokół muzeów takich jak nasze. Pytania są niezwykle ważne, ponieważ to właśnie od nich zaczyna się POZNANIE. Warto więc je zadawać, poszukiwać rzetelnych odpowiedzi oraz weryfikować niepotwierdzone informacje, które z czasem zaczynają funkcjonować jako fakty, choć w rzeczywistości są wyssanymi z palca mitami. Chcemy rozprawić się z nimi, odwołując się do źródeł, przepisów prawa oraz przykładów z historii polskiego muzealnictwa.
MIT PIERWSZY: „nazwa muzeum jest ustawowo zastrzeżona i chroniona”. Nie jest. Zarówno w Polsce, jak i na świecie muzea mogą być tworzone również przez osoby prywatne. Sam fakt, że muzeum ma charakter prywatny lub wirtualny, nie oznacza, że „podszywa się” pod muzeum. O jego wiarygodności decydują przede wszystkim realizowana misja, sposób prowadzenia działalności oraz zgodność z obowiązującymi przepisami. Nie oznacza to jednak, że każdy podmiot używający tej nazwy automatycznie spełnia wymagania przewidziane dla muzeów w obowiązujących przepisach.
MIT DRUGI: „eksponatem muzeum może być wyłącznie materialny przedmiot”. To również nieprawda. Eksponatem może być także element niematerialnego dziedzictwa kulturowego odpowiednio udokumentowany i włączony do kolekcji muzealnej, np. wzór haftu w zapisie cyfrowym, cyfrowa fotografia lub cyfrowy zapis muzyczny.
Według Larry’s List z 2023 r. – Private Art Museum Report (Raport o prywatnych muzeach sztuki) na świecie funkcjonuje obecnie ok. 450 prywatnych muzeów sztuki. Choć tradycja kolekcjonowania sięga czasów starożytnych, aż 82% tych placówek powstało w ciągu ostatnich dwudziestu kilku lat. Najbardziej dynamiczny rozwój nastąpił w latach 2010–2020, kiedy utworzono aż 197 nowych muzeów prywatnych. Statystyki pokazują, że nie są do tego potrzebne tysiące eksponatów. W niemal połowie przypadków prywatne muzea posiadają zbiory liczące mniej niż 500 obiektów. Oznacza to, że o powstaniu muzeum nie decyduje wielkość kolekcji, lecz jej wartość, spójność oraz sposób dokumentowania i udostępniania. Często misją kolekcjonerów jest zarówno edukacja, jak i prezentowanie sztuki, której nie można zobaczyć w muzeach publicznych.
Pięknie i krótko wytłumaczył to Jean Jaques Aillagon, dyrektor Pinault Collection: ,,Nasza praca ma na celu poszanowanie istniejących instytucji i poszerzanie ich oferty przy jednoczesnym zajmowaniu wyjątkowej pozycji poprzez pokazywanie dzieł, których inni nie mogą lub nie chcą pokazywać.” (źródło: Rynek i Sztuka)

Dynamiczny rozwój technologii, digitalizacja zbiorów oraz zmieniające się formy edukacji sprawiły, że działalność muzealna coraz częściej wykracza poza mury tradycyjnych instytucji. Polskie prawo dopuszcza do działania małe muzea prywatne, prowadzone np. przez przedsiębiorstwa, kościoły czy osoby fizyczne, a także muzea wirtualne. Nazwa „muzeum” nie jest zastrzeżona dla muzeów państwowych.
Muzea domowe
W dniach 6–7 czerwca 2025 roku z inicjatywy animatorów Międzynarodowej Sieci Muzeów Domowych zostało zorganizowane Międzynarodowe Forum Muzeów Domowych, poświęcone problemom prywatnego kolekcjonerstwa i udostępniania tego rodzaju zbiorów w kraju i za granicą. Dwudniowe Forum było osiemnastym z kolei, a czwartym organizowanym w Małopolsce z udziałem właścicieli prywatnych (niepublicznych) zbiorów i muzeów oraz z udziałem przedstawicieli środowisk naukowych i fundacji zainteresowanych tematem. Więcej informacji na ten temat oraz materiały konferencyjne:
MUZEA PRYWATNE I KOLEKCJONERZY W POLSCE I ZA GRANICĄ TUTAJ Fragment:




Galeria Staroci i Pamiątek Regionalnych w Lipcach Reymontowskich
Nazwa Muzeum Dziewiarstwa
Muzeum Dziewiarstwa powstało na bazie kilkuletniego prywatnego projektu „Wełna i Koronki”, którego celem było gromadzenie materiałów dotyczących historii polskiego dziewiarstwa oraz dokumentowanie i odtwarzanie dawnych tradycji dziewiarskich. Z biegiem lat zgromadziliśmy tak obszerny zbiór fotografii, dokumentów, publikacji i opracowań, że pojawiła się potrzeba ich uporządkowania oraz udostępnienia szerszemu gronu odbiorców w formie internetowego archiwum.
Chcemy, aby ta wiedza była w każdej chwili dostępna dla każdego – bez konieczności logowania, pytania o zgodę czy proszenia się o przyjęcie do jakiejś zamkniętej, wybranej grupy.
Wszystkie artykuły, materiały edukacyjne, wyniki badań, opracowania i historyczne wzory udostępniamy na naszym blogu BEZPŁATNIE. Już w tej chwili jest to ogrom wiedzy, którą zawsze z radością przekazujemy społecznie i darmowo.
Wyjątek stanowi drukowany magazyn „Wełna i koronki”, za który trzeba zapłacić cenę zbliżoną do rynkowych cen podobnych polskich magazynów. Sprzedaż pierwszego numeru pokryła koszty druku, a pozostały zysk został przeznaczony na organizację Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego. Pierwszy numer magazynu stał się również jedną z nagród dla wszystkich finalistów, nie tylko laureatów konkursu. Jako patroni tego konkursu uznaliśmy, że dzielenie się wiedzą i udokumentowanie projektów konkursowych w formie drukowanej będzie ciekawą nagrodą i pamiątką dla uczestników, a dla nas materiałem już wręcz historycznym, prezentującym bogaty i interesujący przegląd współczesnego polskiego dziewiarstwa ręcznego.

Fot. Magdalena Jabłońska
Statueatka, dyplom i nagrody za zajęcie I miejsca w III OKD w kat. Technika Mieszana
Muzeum Dziewiarstwa początkowo funkcjonowałO pod nazwą „Projekt Wełna i Koronki” – stąd pierwszy adres domeny projektwelna.wordpress.com i tytuł wydawanego przez nas magazynu „Wełna i Koronki”. Następnie, wybierając kierunek naszych dalszych działań, przyjęśmy nazwę „Wirtualne Muzeum Polskiego Dziewiarstwa”. Ostatecznie zdecydowaliśmy się jednak na „Muzeum Dziewiarstwa”. Był to świadomy wybór – krótsza nazwa jest łatwiejsza do zapamiętania, wygodniejsza w użyciu oraz bardziej funkcjonalna w przestrzeni internetowej, a jednocześnie najlepiej oddaje charakter i misję przedsięwzięcia.
Z czasem przestaliśmy ograniczać się również wyłącznie do historii polskiego dziewiarstwa. Szybko okazało się, że dzieje tej dziedziny rzemiosła mają charakter ponadregionalny i wielokulturowy. Dziewiarstwo rozwijało się dzięki kontaktom handlowym, migracjom ludności, działalności cechów oraz wymianie wzorów i technologii pomiędzy krajami. Nie da się więc wyznaczyć dla niego sztywnych, politycznie narzuconych granic, ani zamknąć jego historii w obrębie jednego państwa. Wiele źródeł wskazuje, że na rozwój dziewiarstwa w Polsce znaczący wpływ miały ośrodki francuskie i niemieckie. Jednocześnie przez stulecia na ziemie polskie napływali rzemieślnicy i osadnicy z różnych części Europy, również ze wschodu, przynosząc ze sobą własne umiejętności, techniki i wzornictwo. Trudno dziś jednoznacznie określić wszystkie drogi, którymi dziewiarstwo docierało do Polski, ponieważ jego historia jest nierozerwalnie związana z historią ludzi, ich wędrówek i wzajemnych inspiracji. Właśnie dlatego Muzeum Dziewiarstwa bada przede wszystkim historię dziewiarstwa na ziemiach polskich, nie odrywając jej jednak od szerszego europejskiego i światowego kontekstu. Pozwala to lepiej zrozumieć źródła poszczególnych technik, wzorów i tradycji oraz pokazać, że rozwój dziewiarstwa był efektem wielowiekowej wymiany doświadczeń, a nie zjawiskiem ograniczonym do jednego kraju czy jednej kultury.
Ostateczny wybór nazwy był więc wynikiem naturalnego procesu rozwoju projektu. Z każdą kolejną zmianą coraz wyraźniej określała się jego misja i zakres działalności, aż powstała nazwa, która najlepiej oddaje to, czym zajmujemy się dzisiaj. Choć obecnie Muzeum Dziewiarstwa funkcjonuje przede wszystkim w przestrzeni cyfrowej, nie oznacza to, że taki model pozostanie niezmienny.
Czy muzea to instytucje?
Muzea nie są ideą samą w sobie i nie są po prostu instytucjami – są przede wszystkim przedsięwzięciami tworzonymi przez ludzi. Dopiero z czasem, wraz z rozwojem zbiorów i rozszerzaniem działalności, wiele z nich przybiera formę instytucjonalną. Dzieje się tak nie dlatego, że wymaga tego sama nazwa „muzeum”, lecz dlatego, że każda większa działalność wymaga odpowiedniej organizacji. Gromadzenie, opracowywanie, konserwacja, magazynowanie, ewidencjonowanie i udostępnianie zbiorów to zadania, których nie da się prowadzić bez jasno określonych zasad i odpowiedzialności. Im większa kolekcja, tym większa potrzeba stworzenia odpowiednich struktur organizacyjnych. Szczególne znaczenie ma to w przypadku dużych muzeów przechowujących materialne dziedzictwo kulturowe – dzieła sztuki, zabytki, archiwa, biblioteki czy inne cenne kolekcje. Są to dobra o wymiernej wartości historycznej, naukowej i często również materialnej. Muszą być odpowiednio zinwentaryzowane, zabezpieczone i chronione, aby mogły przetrwać wieki oraz zostać przekazane kolejnym pokoleniom.
Właśnie temu służą ramy organizacyjne muzeów. Nie są one celem samym w sobie ani ograniczeniem dla działalności muzealnej, lecz narzędziem umożliwiającym i ułatwiającym skuteczną realizację podstawowej misji muzeum – ochrony, dokumentowania, badania i upowszechniania dziedzictwa kulturowego.

Dar dla Muzeum Dziewiarstwa od Ewy Kłos – luty 2026
Skąd biorą się muzea?
Jak powstało Muzeum Etnograficzne w Krakowie?
Etnograf i badacz, wybitny popularyzator kultury ludowej Małopolski Seweryn Udziela przez wiele lat przechowywał gromadzone eksponaty we własnym mieszkaniu, jednocześnie poszukując miejsca, w którym mogłyby zostać udostępnione publiczności. Podobną drogę przeszli Stanisław Witkiewicz i Karol Estreicher. To właśnie ich pasja kolekcjonerska oraz wieloletnia praca nad dokumentowaniem i ochroną dziedzictwa kulturowego stały się zalążkiem imponujących dziś zbiorów Muzeum Etnograficznego w Krakowie.
Historia polskiego muzealnictwa pełna jest podobnych przykładów. Kolekcjonerem i opiekunem narodowych pamiątek był Jan Matejko. Emeryk Hutten-Czapski zgromadził jedną z największych w Europie kolekcji numizmatycznych, która stała się podstawą dzisiejszego Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie. Feliks Jasieński „Manggha” przekazał Muzeum Narodowemu w Krakowie blisko piętnaście tysięcy dzieł sztuki, w tym bezcenną kolekcję sztuki japońskiej. Władysław Tarczyński stworzył prywatne zbiory, które dały początek Muzeum w Łowiczu. Tytus Działyński przez całe życie budował kolekcję w Kórniku, a jego dzieło kontynuował Władysław Zamoyski, przekazując narodowi zamek, bibliotekę oraz zgromadzone zbiory. Izabela z Flemingów Czartoryska stworzyła w Puławach pierwsze polskie muzeum narodowe, gromadząc pamiątki historyczne i dzieła sztuki, które później weszły do zbiorów Muzeum Książąt Czartoryskich.
Nie wszyscy twórcy dziedzictwa zakładali muzea. Oskar Kolberg pozostawił po sobie coś równie cennego – monumentalne archiwum polskiej kultury ludowej. Przez dziesięciolecia dokumentował stroje, tkaniny, rękodzieło, pieśni, zwyczaje i obrzędy mieszkańców wielu regionów dawnej Polski. Jego prace do dziś stanowią jedno z najważniejszych źródeł wiedzy dla etnografów, muzealników i badaczy historii rzemiosła.
To jedynie najbardziej znane przykłady. Za niemal każdym muzeum kryje się konkretny człowiek, który najpierw zaczął zbierać pojedyncze przedmioty, dokumentować historię i ratować od zapomnienia to, co inni uznawali za zwyczajne lub niepotrzebne. Dopiero z czasem prywatna pasja przekształcała się w kolekcję, kolekcja w muzeum, a muzeum w instytucję służącą całemu społeczeństwu.
Muzea nie rodzą się z decyzji administracyjnych. Rodzą się z pasji, wytrwałości i przekonania, że dziedzictwo warto ocalić.
Muzea tworzą ludzie, a nie instytucje.
Skąd biorą się eksponaty i muzealne kolekcje?
Każda dzianina zaczyna się od pierwszego oczka, podróż od pierwszego kroku, budynek od fundamentów, a każde muzeum – od pierwszego eksponatu. W przypadku Muzeum Dziewiarstwa takim symbolem początku stała się serwetka wykonana na drutach, podarowana nam wraz z pięknymi życzeniami. Została starannie opisana i oprawiona w ramę, aby mogła jak najdłużej zachować swoją wartość jako świadectwo współczesnego dziewiarstwa.
Szybko dołączyły do niej kolejne eksponaty: piękne dzianiny, zabytkowy niciak, stuletnie szydełka, zabytkowe bobbinki, a także cenne publikacje, fotografie i pamiątki. Każdy z tych przedmiotów ma swoją historię i wartosć, każdy wnosi kolejny fragment opowieści o polskim dziewiarstwie. Nie jest to jeszcze duża kolekcja, ale przecież od niewielkich zbiorów rozpoczynało swoją działalność wiele znanych dziś muzeów.
Naszym celem nie jest jednak gromadzenie eksponatów – to dzieje się przy okazji. Chcemy ocalić od zapomnienia historię polskiego dziewiarstwa ręcznego, dokumentować jego rozwój oraz zachować świadectwa pracy i twórczości kolejnych pokoleń dziewiarzy ręcznych. Zarówno materialne, jak i niematerialne wartości stają się częścią wspólnej historii, którą warto chronić i przekazywać następnym pokoleniom.
Eksponaty i kolekcje tworzą ludzie.

Zbiory Muzeum Dziewiarstwa
Dar od Shirley Taylor
Co właściwie oznacza słowo „muzeum”?
Pierwotnie słowo MOUSEION nie oznaczało miejsca przechowywania zbiorów, lecz przestrzeń przeznaczoną do:
– studiowania
– dyskusji
– tworzenia
– rozwijania wiedzy.
Współczesna definicja tego słowa jest szeroka, choć zazwyczaj kojarzy nam się z budynkiem, w którym przechowywane są materialne zabytki kultury. W aspekcie prawnym reguluje to w naszym kraju ustawa z dnia 29 czerwca 2007 r. w artykule 1.:
„Muzeum jest jednostką organizacyjną nienastawioną na osiąganie zysku, której celem jest gromadzenie i trwała ochrona dóbr naturalnego i kulturalnego dziedzictwa ludzkości o charakterze MATERIALNYM I NIEMATERIALNYM, informowanie o wartościach i treściach gromadzonych zbiorów, upowszechnianie podstawowych wartości historii, nauki i kultury polskiej oraz światowej, kształtowanie wrażliwości poznawczej i estetycznej oraz umożliwianie korzystania ze zgromadzonych zbiorów”.
- Ustawa (z 1996 r. z późniejszymi zmianami) dopuszcza zakładanie muzeów zarówno przez państwo i samorządy, jak i osoby fizyczne oraz osoby prawne.
- Ważnym aktem prawnym jest również Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, która reguluje zasady ochrony muzealiów będących zabytkami.
- W przypadku muzeów będących instytucjami kultury zastosowanie ma także Ustawa o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej.
- Publikowanie fotografii, dokumentów i materiałów cyfrowych podlega przepisom prawa autorskiego.
- Gromadzenie danych osobowych odbywa się zgodnie z przepisami RODO.
- Darowizny, depozyty i inne umowy dotyczące zbiorów regulują przepisy Kodeksu cywilnego.
- Muzea wpisane do Państwowego Rejestru Muzeów podlegają również odpowiednim rozporządzeniom Ministra Kultury.
Razem przepisy te tworzą ramy prawne służące ochronie, dokumentowaniu i udostępnianiu dziedzictwa kulturowego.
Czy każdy eksponat muzealny jest zabytkiem? Nie. Muzea gromadzą nie tylko zabytki, lecz również obiekty współczesne, rekonstrukcje, dokumentację oraz inne przedmioty i materiały posiadające wartość historyczną, naukową, artystyczną, kulturową lub przyrodniczą. O tym, czy dany obiekt jest zabytkiem, decydują przepisy ustawy o ochronie zabytków, natomiast o jego statusie jako muzealium – przepisy ustawy o muzeach i jego włączenie do zbiorów muzealnych.
Oznacza to, że:
- nie każdy eksponat muzealny jest zabytkiem,
- nie każdy zabytek znajduje się w muzeum,
- muzea przechowują zarówno zabytki, jak i obiekty współczesne.
Przykładowo w Muzeum Dziewiarstwa eksponatem mogą być:
- współczesny sweter wykonany na potrzeby dokumentacji określonej techniki,
- rekonstrukcja historycznej rękawicy,
- cyfrowy wzór dziewiarski,
- film dokumentujący tradycyjną technikę dziergania.
Co to znaczy, że muzea nie są nastawione na zyski?
Czy fakt, że muzea nie są nastawione na osiąganie zysku, oznacza, że wszystko, co oferują, powinno być udostępniane bezpłatnie? Oczywiście, że nie. Kupujemy bilety wstępu, płacimy za katalogi, książki i muzealne pamiątki. Często ponosimy również opłaty za wykonanie lub udostępnienie fotografii eksponatów, które chcemy wykorzystać w publikacjach naukowych, artykułach czy materiałach edukacyjnych (np. w magazynie „Wełna i koronki”).
Jest to naturalny element funkcjonowania muzeów. Większość z nich dysponuje ograniczonym budżetem, a środki pozyskiwane ze sprzedaży biletów, wydawnictw, reprodukcji czy licencji pomagają finansować konserwację zbiorów, działalność naukową, edukacyjną oraz organizację wystaw. Nie są one celem samym w sobie, lecz sposobem na realizację podstawowej misji muzeum – ochrony i upowszechniania dziedzictwa kulturowego.
Warto pamiętać, że określenie „instytucja nienastawiona na zysk” nie oznacza zakazu prowadzenia działalności odpłatnej. Oznacza natomiast, że osiągane przychody powinny służyć realizacji celów statutowych muzeum i jego dalszemu rozwojowi, a nie być przeznaczane do podziału między właścicieli lub założycieli.

Niciak – eksponat ze zbiorów Muzeum Dziewiarstwa
Zakup
Wirtualne muzeum jak wirtualna edukacja
Muzealnictwo wirtualne można porównać do współczesnej edukacji, na przykład w dziedzinie dziewiarstwa. Jeszcze kilkanaście lat temu nauka tego rzemiosła kojarzyła się przede wszystkim z przekazem międzypokoleniowym, szkołami zawodowymi i artystycznymi, kołami gospodyń wiejskich czy stacjonarnymi warsztatami. Dziś tysiące osób zdobywa wiedzę dzięki kursom internetowym, filmom instruktażowym, publikacjom cyfrowym i społecznościom tworzonym przez pasjonatów z całego świata.
Czy oznacza to, że taka forma edukacji jest mniej cenna? Czy wiedza przekazywana za pośrednictwem Internetu ma mniejszą wartość niż ta zdobywana w sali wykładowej? Kto ma prawo uczyć dziewiarstwa – wyłącznie szkoły, instytucje i certyfikowani instruktorzy, czy również prywatni doświadczeni praktycy, którzy od lat rozwijają swoje umiejętności i z pasją dzielą się nimi z innymi za pośrednictwem YouTube, blogów, kursów online czy mediów społecznościowych?
Odpowiedź wydaje się oczywista. O wartości edukacji nie decyduje miejsce, w którym jest prowadzona, lecz rzetelność przekazywanej wiedzy, doświadczenie osoby uczącej oraz korzyści, jakie odnoszą odbiorcy. Internet nie zastąpi bezpośredniego kontaktu z mistrzem ani możliwości obejrzenia muzealnego eksponatu na żywo, ale może skutecznie upowszechniać wiedzę, inspirować i docierać do osób, które w inny sposób nigdy nie miałyby do niej dostępu.
Podobnie jest z muzeami.
Wirtualne muzeum nie jest przeciwieństwem muzeum tradycyjnego. Jest inną formą realizacji tej samej misji – dokumentowania, ochrony i upowszechniania dziedzictwa kulturowego. Dzięki nowoczesnym technologiom może docierać do odbiorców niezależnie od miejsca zamieszkania, wieku czy możliwości fizycznego odwiedzenia ekspozycji. W wielu przypadkach staje się pierwszym krokiem do poznania historii, a z czasem również impulsem do odwiedzenia muzeum stacjonarnego.
Muzea zmieniają swoją formę, lecz ich misja pozostaje niezmienna – chronić, dokumentować i przekazywać dziedzictwo kolejnym pokoleniom. W świecie cyfrowym również jest miejsce dla małych, prywatnych i wirtualnych muzeów, które z pasji tworzą ludzie przekonani, że nawet najmniejszy fragment historii zasługuje na ocalenie.
– DALSZY CIĄG TUTAJ


Szydełkowa spódnica z kolekcji LOLI PRUSAC, paryskiej projektantki urodzonej w Łodzi
Zakup, w zbiorach Muzeum Dziewiarstwa

Magazyn WEŁNA I KORONKI 1/2026
Wersja drukowana LINK – Ebook LINK
WYBRANE STRONY:









W naszych działaniach kierujemy swoją uwagę głównie ku historii i tradycji rękodzieła włókienniczego. Działamy z przekonaniem, że przeszłość polskiego rękodzieła zasługuje na rzetelne opracowanie i zachowanie dla przyszłych pokoleń, dlatego powstała publikacja, która gromadzi, porządkuje i udostępnia wiedzę rozproszoną dotąd w archiwach, bibliotekach, dawnych czasopismach oraz prywatnych kolekcjach. To rozwijane z numeru na numer archiwum wiedzy, dokumentujące historię i dorobek rękodzieła włókienniczego w Polsce i na świecie. Ale interesuje nas nie tylko przeszłość. Pierwszy numer magazynu poświęciliśmy aktualnej sytuacji polskiego dziewiarstwa ręcznego i III edycji Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego, który stał się przeglądem autorskich prac z różnych kategorii. Czytelnicy znajdą w nim artykuły dotyczące historii konkursów rękodzielniczych, dzianiny artystycznej, koronek koniakowskich oraz współczesnych światowych trendów w modzie dzianej (2026/27). Poruszyliśmy też temat łączenia tradycyjnych motywów ludowych z nowoczesną dzianiną, architektury swetra, cyfrowego projektowania wzorów oraz roli rękodzieła w idei slow fashion. Publikacja zawiera teksty kilkunastu autorów związanych z polskim środowiskiem rękodzielniczym i artystycznym. Napisali dla nas: Iwona Eriksson, Izabela Jagosz, Julita Janicka, Monika Kowalczyk, Anna Kuźmitowicz, Hanna Maciejewska, Agnieszka Macoszek, Lena Nowak, Joanna Sitkiewicz, Beata Stelmach, Ewelina Wieczorek oraz Anna Bednarz.
Wełna i koronki (Print) ISSN 2979-8094, Wełna i koronki (Online) ISSN 2979-8108
Format B5, ilość stron: 68, oprawa broszurowa, cena magazynu drukowanego: 30 zł + koszty wysyłki, cena ebooka 20 zł
Dystrybutor: Yaga Yaga Handmade, w chwili obecnej nie prowadzimy prenumeraty magazynu.
Kolejny numer, poświęcony głównie historii zakopiańskich koronek klockowych, ukaże się w sierpniu bieżącego roku.



7 numer magazynu „PUCH”,
już w sprzedaży, a w nim:
- Wywiad z Aleksandrą Sobieszczuk właścicielką Pracowni Rzemiosł Dawnych – Nici z tego będą
- Artykuł Iwony Eriksson – Sztuka modelowania, czyli magia rzędów skróconych
- Artykuł Anny Bednarz – Dziewiarstwo ręczne w XIXw. jako „kobiece robótki”
- Artykuł Małgorzaty Wiatr o jedwabiu morwowym
- Felieton „Moda z wybiegów vs moda dziewiarska”
- 6 wzorów dziewiarskich.



Nasz patronat




WIEDZA HISTORIA WZORNICTWO



























NOWOŚCI



Prace naukowe, historia, etnografia, archeologia
- Dziewiarstwo jako przedmiot badań naukowych – Susan M. Strawn
- Dziewiarstwo naszych sąsiadów – Ukraina – różne (polski, ukraiński) – Olena Kozakevych
- Edukacja artystyczna i zawodowa kobiet w Galicji od końca XIX w. do lat 30. XX w. – dziewiarstwo – Olena Kozakevych
- Jak zrobić sweter? O wspólnocie dyskursywnej dziewiarzy ręcznych – Anna Dunin-Dudkowska
- Jej wysokość dzianina – Anna Kuźmitowicz
- Koronkowe impresje – Barbara Bazielich, 2011
- Lwów — ośrodek trykotarstwa artystycznego w Galicji końca XIX i w I dekadzie XX stulecia – Olena Kozakevych
- Polska wełna – Zdzisław Czaplicki
- Raport z konferencji Knitting History Forum 2026 – Irene Waggener
- Ręce robią. Zapis przemysłów domowych – Małgorzata Jaszczołt
- Rzeczy, z którymi stykały się kobiece ręce – Małgorzata Jaszczołt
- Webster’s Knitting Needle Notions – Susan Webster
Polskie czasopisma dziewiarskie
WZORNICTWO
Symbole we wzornictwie tekstylnym:
W świecie ornamentu tekstylnego istnieją motywy, które powracają niczym refren prastarej pieśni. Niezależnie od epoki, regionu czy techniki wykonania pojawiają się na tkaninach i dzianinach z zadziwiającą konsekwencją. Niektóre z nich mają charakter ponadczasowy i uniwersalny – właśnie dlatego odnajdujemy je na tekstyliach pochodzących z różnych części świata oraz na rozmaitych nośnikach: od haftów zdobiących stroje ludowe, przez tkaniny dekoracyjne, aż po współczesne projekty artystyczne i wzornictwo użytkowe.
Powtarzalność tych motywów nie jest przypadkowa. Ornament od zawsze pełnił nie tylko funkcję dekoracyjną, lecz także symboliczną. Wzory umieszczane na tkaninach przekazywały określone znaczenia, wartości i wyobrażenia o świecie. Dzięki temu tekstylia stawały się swoistym językiem kultury – zapisem pamięci zbiorowej, tradycji i wierzeń danej społeczności. Motywy roślinne, geometryczne czy solarne niosły ze sobą określone treści, które były czytelne dla odbiorców żyjących w danym kręgu kulturowym.
Jednocześnie wiele z tych ornamentów przekraczało granice kultur. Podobne formy pojawiały się niezależnie od siebie w różnych częściach świata, co świadczy o ich głęboko zakorzenionej symbolice oraz uniwersalnym charakterze. Motywy te funkcjonowały zarówno w sztuce wysokiej, jak i w twórczości ludowej, a ich obecność na tekstyliach była szczególnie wyraźna. Tkanina – materiał bliski codziennemu życiu człowieka – stawała się idealnym nośnikiem znaczeń, które mogły być przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Wzornictwo polskie – publikacje



Wzorniki
Wspólne dzierganie











































Świetna strona.
Niesamowite materiały i informacje, morze wiedzy dziewiarskiej, zarówno dla praktykujących , jak i jedynie podziwiających dzieła rąk ludzkich.