Wywiad z Joanną Sitkiewicz – organizatorką Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego

Anna Bednarz


Rozmowa z Joanną Sitkiewicz, pomysłodawczynią i organizatorką III edycji Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego, właścicielką firmy Yaga Yaga Handmade, pasjonatką rękodzieła, projektantką i edukatorką, która od lat promuje ideę dziergania jako formę sztuki, relaksu i dialogu międzypokoleniowego.


zdjęcie: Marek Wesołowski (Pałac Kultury Zagłębia)


Joanno, jak narodziła się idea zorganizowania Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego? Czy była to spontaniczna decyzja, czy efekt dłuższych przemyśleń i planów?

Pomysł na dziewiarski konkurs narodził się w marcu 2023 roku podczas rozmowy z moim mężem, Przemkiem. Od zawsze fascynowało mnie, jak różnorodne i kreatywne projekty dziewiarskie powstają w Polsce, ale brakowało miejsca, w którym mogłyby być pokazane razem – na większą skalę niż lokalne warsztaty czy grupy. Wspólnie uznaliśmy, że nasze krajowe dziewiarstwo zasługuje na ogólnopolską prezentację. Celem było uświadomienie, że rękodzieło to coś więcej niż tradycyjna pasja – to twórczość, której wartość zwraca uwagę i która powinna mieć szansę przyciągnąć szeroką publiczność.

Pierwszym pomysłem na miejsce zorganizowania finału takiego wydarzenia był Pałac Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej, którego wnętrza zachwycają każdego odwiedzającego. Dzięki doskonałej współpracy z Pałacem nasze plany mogły zostać w pełni zrealizowane podczas Splotfestu, łączącego finał konkursu, warsztaty, targi dziewiarskie i rękodzielnicze oraz wykłady w sali kinowej. W Pałacu znajduje się również sala dla najmłodszych, w której żadne dziecko się nie nudzi, co sprawia, że wydarzenie jest przyjazne dla całych rodzin. Wystawa finałowych prac aranżowana jest w przepięknej sali Agora, a korytarze wypełniają kolorowe włóczki i akcesoria od wystawców z całej Polski. W kinie, zamiast filmów, można posłuchać fascynujących dla rękodzielników historii – od koronki koniakowskiej po runo alpak. W przyszłym roku planujemy kolejne wykłady, tym razem w innej, ale równie ciekawej tematyce.


Jak przebiegały początki organizacji konkursu? Czy łatwo było zainteresować innych tą inicjatywą, czy raczej spotykałaś się z pewnym sceptycyzmem?

Początki były mieszanką ekscytacji i wyzwań. Nie mieliśmy wcześniejszego wzorca – do tej pory nikt nie organizował takiego konkursu, dlatego liczyliśmy się z tym, że pierwsze edycje będą wymagały dopracowania zasad i regulaminu. Trzeba było wymyślić formułę, która wpasuje się w różne dziedziny dziewiarstwa, i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze. Chcieliśmy dotrzeć do każdego, kto czuje się na siłach, by sprawdzić siebie i inspirować innych.

Promocja tego typu wydarzeń nie jest łatwa. Wiele osób dowiaduje się o konkursie zbyt późno i przez to traci szansę na udział. Dlatego jesteśmy naprawdę wdzięczni za każde udostępnienie i każdą informację o naszym wydarzeniu posłaną dalej w świat. Każda taka nić wsparcia naprawdę się liczy i daje nam ogromną motywację. Dzięki temu nasza dziewiarska społeczność rośnie, a pasja dociera tam, gdzie sami nie moglibyśmy dotrzeć.


Jak na przestrzeni lat zmieniał się Ogólnopolski Konkurs Dziewiarski – od swojej pierwszej edycji aż po obecną, trzecią?

Konkurs ewoluował bardzo naturalnie. Pierwsza edycja była dla nas wielką niewiadomą – testowaliśmy formułę, kategorie i sposób komunikacji. Teraz, w trzeciej edycji, mamy dopracowane zasady oraz większe wsparcie i zaangażowanie osób, które chcą być częścią tego projektu. Z każdym rokiem rośnie też poziom prac – uczestnicy coraz odważniej eksperymentują z techniką i formą.

W pierwszej edycji rozpoczęliśmy od dwóch najpopularniejszych dziedzin: szydełka i drutów. Uczestnicy mogli korzystać z legalnie dostępnych wzorów lub stworzyć w pełni autorską pracę. W drugiej edycji podnieśliśmy poprzeczkę – można było modyfikować istniejące wzory lub stworzyć projekt w 100% autorski. Ponadto wprowadziliśmy kolejną kategorię: technikę mieszaną, pozwalającą łączyć co najmniej dwie metody rękodzielnicze, np. druty, szydełko, haft, koronki czy frywolitkę.

W obecnej, trzeciej, edycji oczekujemy od uczestników jeszcze większej kreatywności. Prace muszą być w pełni autorskie w jednej z trzech kategorii: szydełko, druty lub technika mieszana. Wierzymy, że zobaczymy niesamowite, oryginalne projekty pełne pasji i serca.


Jak wygląda przekrój uczestników pod względem wieku, płci i doświadczenia? Czy dziewiarstwo rzeczywiście potrafi łączyć pokolenia?

Zdecydowanie tak. Mamy uczestników w różnym wieku – od pełnoletnich nastolatków po osoby po sześćdziesiątce. Przewaga jednej płci jest naturalna, ale coraz częściej zgłaszają się także mężczyźni. Poziom profesjonalizmu jest bardzo zróżnicowany – od pasjonatów i amatorów po projektantów oraz artystów. Dziewiarstwo naprawdę łączy pokolenia. Sama prowadzę warsztaty w lokalnym domu kultury i widzę, jak z roku na rok przybywa dzieci zainteresowanych szydełkowaniem. To piękne i niezwykle budujące.


Które prace szczególnie zapadły w twojej pamięć i dlaczego? Czym uczestnicy konkursu zaskakują tak doświadczoną dziewiarkę?

Najbardziej zapadają w pamięć prace, które mają swoją historię – nie tylko pięknie wykonane, lecz także pełne wyobraźni i koncepcji. Uczestnicy zaskakują techniką, ale przede wszystkim oryginalnością, którą w tym konkursie cenię najbardziej. Czasem to subtelny detal, a czasem zupełnie nowatorskie podejście do formy.

Finał daje możliwość obejrzenia prac na żywo. Zdjęcia nigdy nie oddadzą ich struktury, faktury ani kolorów. Wystawa pozwala przyjrzeć się projektom z bliska i docenić każdy szczegół. Widok prac konkursowych na żywo zawsze wzbudza u mnie prawdziwy zachwyt.


W jaki sposób konkurs wpływa na postrzeganie dziewiarstwa w Polsce?

Konkurs pokazuje, że dziewiarstwo to coś więcej niż hobby – to sztuka, rzemiosło, design i kreatywność w jednym. Coraz więcej osób traktuje rękodzieło poważnie – jako sposób wyrażania siebie, źródło relaksu, a czasem nawet jako drogę zawodową. Konkurs udowadnia też, że dziewiarstwo potrafi łączyć tradycję z nowoczesnymi trendami i inspirować do tworzenia własnych projektów.


W jaki sposób dziewiarstwo odpowiada na współczesne wyzwania, takie jak slow fashion, ekologia czy uważność?

Dziewiarstwo idealnie wpisuje się w ideę slow fashion i uważnego życia. Własnoręczne tworzenie ubrań czy dodatków to nie tylko wyraz kreatywności, ale także świadomości ekologicznej. Uczestnicy konkursu korzystają z różnych włóczek – nowych i pochodzących z zapasów, z recyklingu lub własnoręcznie przędzionych i farbowanych. Chcemy dać pełną swobodę twórczą. Najważniejsze, by każdy czuł, że jego projekt jest wyjątkowy i tworzony z pasją. Każda praca to dla nas mała lekcja, że warto docenić czas, rękę i materiał.


Dziewiarstwo często kojarzy się z domowym zaciszem. Czy konkurs można uznać za formę wyjścia z tego zacisza?

Zdecydowanie tak. Konkurs pozwala pokazać swoją pasję światu i spotkać osoby o podobnych zainteresowaniach. To takie „publiczne dzierganie” – wychodzimy z domowego zacisza, ale zachowujemy intymność rękodzieła. Dla wielu uczestników to także okazja, by poznać ludzi, których wcześniej znali tylko z Internetu, i przekonać się, że wspólna pasja naprawdę łączy.


Czy masz marzenia i plany dotyczące przyszłości konkursu?

Marzę, aby konkurs stał się stałym punktem w polskim kalendarzu dziewiarskim. Chciałabym, by przyciągał coraz więcej uczestników, partnerów i publiczności. Ważne jest też rozwijanie jego aspektu edukacyjnego – organizowanie warsztatów, spotkań i pokazów, tak aby dziewiarstwo żyło szerzej niż tylko w sieci. Marzy mi się, by każdy uczestnik czuł, że jego praca ma znaczenie i może inspirować innych.


Jakie emocje towarzyszą w dniu finału konkursu?

To mieszanka stresu, dumy i wzruszenia. Stres – bo każdy finał to ogrom pracy i miesiące przygotowań. Chcemy, aby wszystko w tym dniu było dopięte na ostatni guzik. Duma i podziw pojawiają się, gdy widzimy efekty wielu miesięcy wysiłku uczestników, a wzruszenie, gdy obserwujemy ich reakcje podczas oglądania własnych prac na żywo. To dla nas naprawdę bezcenne chwile.


Czy konkurs wpływa na zmianę świadomości społecznej i postrzeganie dziewiarstwa w Polsce?

Tak! Coraz więcej osób dostrzega wartość dziewiarstwa jako formy sztuki i elementu kultury. Konkurs inspiruje i pokazuje, że rękodzieło ma swoje ważne miejsce w Polsce oraz że warto je prezentować szerokiej publiczności.


Czym dla Ciebie jest dzierganie – pasją, sztuką, a może sposobem na życie?

Dzierganie jest dla mnie wszystkim naraz: medytacją, rzemiosłem, sztuką i rozmową z tradycją. Łączę w swoich projektach to, co dawne, z tym, co moje i współczesne. Każdy projekt jest dla mnie małą podróżą i okazją, by zatrzymać się w codziennym pędzie.

Z tego miejsca zapraszam do udziału w III edycji Ogólnopolskiego Konkursu Dziewiarskiego. Zapisy trwają do 27 października 2025 roku. Jeśli macie znajomych z talentem twórczym, którzy świetnie czują się w dziewiarskim klimacie i nie boją się oceny jury – koniecznie dajcie im znać! Być może właśnie ich prace zobaczymy podczas finału Splotfestu 2026.

Chcemy podziękować wszystkim, którzy wspierają naszą inicjatywę. To projekt społeczny, tworzony z pasji i dla pasjonatów. Dziękujemy sponsorom nagród, partnerom, dyrekcji i pracownikom Pałacu Kultury Zagłębia za pomoc merytoryczną i techniczną, a przede wszystkim uczestnikom – bo to Wy tworzycie ten konkurs i pokazujecie, jak pięknie dzierga się w Polsce!


Dziękujemy serdecznie za wywiad, a wszystkim uczestnikom życzymy wspaniałych pomysłów dziewiarskich i dużo radości na każdym etapie konkursu!

Rozmawiała Anna Bednarz dla Muzeum Dziewiarstwa, http://www.muzeumdziewiarstwa.com

zdjęcia: Marek Wesołowski (Pałac Kultury Zagłębia)



Informacje i linki:

Grupa Konkursowa na Facebooku


Zostaw odpowiedź