oprac. Anna Bednarz, aktualizacja 15/02/2026
Historia ilustracji z okładki książki prof. Ireny Turnau.

Jean-Baptiste Lesueur1, Dziewiarki jakobińskie, ok. 1793
Gwasz autorstwa Jean-Baptiste’a Lesueura przedstawia kobiety z ludu – tzw. tricoteuses – które podczas Rewolucji Francuskiej zasiadały na trybunach jakobinów lub uczestniczyły w egzekucjach publicznych. Dzieło znajduje się w zbiorach Musée Carnavalet w Paryżu.2 Podpis pod ilustracją (dodany prawdopodobnie później) głosi:
„Dziewiarki jakobińskie, czyli Robespierre. Było ich wiele i otrzymywały 40 sous dziennie za zasiadanie na trybunie jakobinów i oklaskiwanie rewolucyjnych postulatów. Rok II [Republiki]”.
Kobiety te – przedstawione jako bierne obserwatorki przemocy – w oczach przeciwników rewolucji stawały się symbolem bezwzględności i ślepego fanatyzmu. Ich obecność przy gilotynie zyskała wymiar propagandowy i symboliczny, łącząc domową czynność robótek ręcznych z zimną akceptacją politycznych mordów.
John McLenan3, Trzy kobiety robiące na drutach przed gilotyną, 1859
Prawie siedem dekad później ten sam motyw pojawił się w literaturze. W ilustracji Johna McLenana do powieści Opowieść o dwóch miastach Charlesa Dickensa (Księga III, rozdział 5: „Schody umierają na zawsze”) kobiety dziergające przed gilotyną zostają przywołane jako alegoria bezdusznego tłumu. Ilustracja ukazała się 3 grudnia 1859 r. w amerykańskim tygodniku Harper’s Weekly, a tydzień wcześniej – 26 listopada – w brytyjskim magazynie All the Year Round, redagowanym przez samego Dickensa.
Dickens opisuje:
„Zegary biją na trzecią, a bruzda orana wśród ludu zawraca, by dotrzeć do miejsca egzekucji i tam się zakończyć. […] Przed nią, siedząc na krzesłach, niczym w ogrodzie publicznej rozrywki, kilka kobiet zajętych jest robótkami na drutach. Na jednym z najbardziej wysuniętych krzeseł siedzi Zemsta, rozglądając się za swoją przyjaciółką: — Tereso! Kto ją widział? Teresa Defarge!”
Madame Thérèse Defarge, fikcyjna postać stworzona przez Dickensa, to kobieta fanatycznie oddana sprawie rewolucji. Znana z tego, że podczas dziergania zapisywała imiona przyszłych ofiar, staje się symbolem przerażającej mieszaniny osobistej zemsty i ideologicznej przemocy.
Obie ilustracje – Lesueura i McLenana – przedstawiają tę samą postać zbiorową: dziergające kobiety Rewolucji Francuskiej. Jedna ukazuje je jako realistyczne figury z epoki, druga jako literacką metaforę bezdusznej przemocy. Razem tworzą sugestywny obraz tego, jak historia i literatura potrafią wzajemnie się przenikać i wzmacniać – pozostawiając w wyobraźni potomnych portret rewolucji jako sprawy nie tylko ludu, ale i kobiet.




2 Comments