post w edycji








Jola Frankowska:
„Dziękuję za zaufanie i powierzenie mi misji testowania 100% czystej surowej wełny z polskich tatrzańskich owieczek. Nierówna i szorstka włóczka na pewno nie jest łatwa w obróbce. Miałam wątpliwości czy w ogóle podejmę się zrobienia drugiej skarpety, ale po przymierzeniu pierwszej ze zdziwieniem stwierdziłam, że na stopie mi to nie przeszkadza. Teraz mam na sobie obie skarpetki , ich drapanie mnie nie drażni, jest nawet fajne, bo jestem świadoma, że mam nowe własnoręcznie zrobione skarpetki na nogach. Zawsze można założyć inne jako pierwszą warstwę.”
Opinia Gosi:
„Parę słów o wełnie – dziergałam z podwójnie skręcanej, rewelacyjna!!! Tak, jak pojedyncza zdarzało się, że się urywała i miała różną grubość w niektórych miejscach, tak podwójnie zwijana jest mega! Żadnych problemów z nabieraniem oczek, żadnego zrywania nitki, do tego można dociągać bez strachu o zerwanie nitki. Jestem zachwycona, zdecydowanie lepsza jeżeli chodzi o pracę na drutach. Szorstka, ale moje dłonie chyba już się przyzwyczaiły i zupełnie mi to nie przeszkadza Za to moje stopy uwielbiają wełnę. W życiu bym nie przypuszczała, że takie włochate, drapiace włókna kiedykolwiek założę na gołą stopę. A tu o dziwo bardzo się polubiliśmy.”
