Pończocha pochodzi z Gdańska, z osady angielsko-szkockich imigrantów. Jak się okazuje nie tylko Polacy emigrowali do Szkocji, czy Anglii, ale bywało też odwrotnie.
Tym razem wybrałam do odtworzenia tylko fragment dzianiny, ale może znajdzie się ktoś odważny, kto chciałby wykonać całą pończochę. Oryginał pochodzi z terenu odkopanego w Gdańsku podczas badań w latach 2009-2010, prowadzonych przez archeologów Artura Gintera i Aleksandra Andrzejewskiego.
Na stanowisku odnaleziono pozostałości osady zamieszkanej w pierwszej połowie XV wieku przez imigrantów z Anglii i Szkocji. Odkrycie to sugeruje, że dziewiarstwo trafiało na Pomorze nie tylko w postaci importowanych produktów, ale mogło się pojawić również wraz z osadnikami jako technika dobrze już wtedy znana na północy Europy.
Silny kontakt z przybyszami z Wysp Brytyjskich mógł przyczynić się do rozpowszechnienia na terenach Pomorza dziewiarskich umiejętności oraz wzornictwa, ponadto wspaniale pokazuje, jak bardzo złożone były wpływy kulturowe, gdzie różne tradycje przenikały się w wyniku migracji i handlu.
W trakcie badań wykopaliskowych przeprowadzonych w 2010 roku odkryto tu 145 fragmentów tekstyliów, w tym także 16 fragmentów dzianin.
Fragmentarycznie zachowana pończocha wykonana została z wysokiej jakości, bardzo delikatnej przędzy wełnianej. Odtworzony został fragment, na którym znajduje się dekoracja powstała poprzez zmianę rodzaju zastosowanych oczek. Wzór wg badaczy przedstawia „kwiat na prostej, liścistej łodzydze, ponad którym znajduje się zamknięta korona”. Moim zdaniem jest to motyw ośmiopłatkowego kwiatka, który pojawia się w tekstyliach całej Europy. Znaleźć go można w książkach z wzorami dziewiarskimi z Włoch, Francji, Szwajcarii i Niemiec w XVI–XVIII wieku.
Zdjęcie oryginału wyk. J. Słomska.
Źródło: „Tekstylia z badań archeologicznych prowadzonych przy ul. Sadowej 1 w Gdańsku. Wstępne rozpoznanie” Łukasz Antosik, Anna Rybarczyk, Artur Ginter




