aut. Małgorzata Jaszczołt
fragm.
„Posługiwanie się szydełkiem i drutami (dwoma lub pięcioma) znane było także na wsi, ale zaczęło się rozpowszechniać dopiero po I wojnie światowej. Technikami tymi wyrabiano potrzebne elementy odzieży, wykorzystując różnokolorowe wełny, później fabryczne włóczki, takie jak skarpety, rękawice, swetry, czapki, kamizelki, czapki, szaliki. Na przełomie XIX i XX wieku szydełka używano przede wszystkim do wyrobu naczółków (przednia część czepka do stroju wałaskiego). Na terenie Mazowsza powstawały koronki, którymi obszywano brzegi zapasek, krawędzie mankietów i kołnierzyków koszul. Później zaczęto obrabiać brzegi ozdobnych kap na łóżko, ręczników, obrusów. Już bardziej współcześnie powstawały małe serwetki, olbrzymie serwety, firanki, pokrowce na poduszki. Zdobieniem stroju odświętnego – który miał za zadanie przykuwać wzrok – zajmowały się młode dziewczęta i kobiety; haftowały, wyszywały, naszywały koraliki, cekiny, sieczkę (szklane rureczki) na gorsety, kaftaniki oraz inne elementy odzieży. Ręczny haft dziurkowy (angielski, biały) wymagał znajomości trudnych technik i był niezwykle czasochłonny, dlatego też hafciarki wykonywały często swoje wyroby nie tylko na potrzeby własnej rodziny, ale i najbliższego otoczenia. Haft ten zdobił najczęściej mankiety i kołnierze koszul. W hafcie pełnym (płaskim) występuje rozmaitość ściegów, kolorów, motywów. Haft ten pojawia się na koszulach zarówno damskich, jak i męskich, gorsetach, kieckach, fartuchach, a współcześnie na poduszkach, makatkach. Do wyspecjalizowanych zajęć kobiecych należy koronka klockowa oraz igłowa. Techniką tą wykonuje się naczółki czepków do stroju cieszyńskiego oraz serwetki.”
Link do całego artykułu: https://ethnomuseum.pl/blog/o-kobietach-kiedys-na-dzien-kobiet/
