oprac. Anna Bednarz


Październik w polskiej kulturze ludowej był miesiącem przełomowym. Kończono już najważniejsze prace polowe, a gospodarstwa były przygotowane na zimę. Był to okres, w którym pojawiała się możliwość wykorzystania długich wieczorów do zajęć domowych, w tym przede wszystkim do przędzenia wełny i lnu. Zwyczaj ten określano w Polsce mianem „prządek”.

fragm. N. Żmichowska, Prządki : powieść ze wspomnień dziecinnego wieku1
„Prządki” pełniły funkcję zarówno gospodarczą, jak i społeczną. Kobiety spotykały się w jednej izbie, przynosząc kołowrotki i kądziołki. Powstawały nici wykorzystywane później w tkactwie, szyciu i dziewiarstwie. Czynność ta, choć pracochłonna, odbywała się w atmosferze wspólnych rozmów i śpiewu, co sprzyjało przekazywaniu tradycji ustnej i umacnianiu więzi społecznych. Były to również okazje do spotkań młodzieży, które niejednokrotnie kończyły się nawiązywaniem relacji o charakterze matrymonialnym.
W literaturze etnograficznej występują rozbieżności co do terminu rozpoczynania prządek. W niektórych źródłach wskazuje się na październik jako właściwy czas ich organizowania, natomiast w innych podaje się, że rozpoczynały się dopiero w listopadzie, gdy dni stawały się krótsze, a prac polowych było mniej. Różnice te świadczą o zróżnicowaniu regionalnym i dostosowywaniu zwyczajów do warunków lokalnych.
„Prządki” były ważnym elementem życia społecznego i gospodarczego na wsi. Stanowiły przykład łączenia pracy z funkcją integracyjną. Analiza źródeł wskazuje jednak, że ich czas trwania i rozpoczęcie nie były jednolite, lecz zależne od regionu i tradycji lokalnych.
„Prządki” Narcyzy Żmichowskiej to tekst, który łączy obyczajowy realizm z ideowym przesłaniem epoki. Autorka, jako jedna z pierwszych polskich pisarek zaangażowanych społecznie, wykorzystuje motyw wspólnego wieczornego przędzenia jako pretekst do pokazania świata kobiet – ich codziennych zajęć, rozmów, marzeń i ograniczeń.
Opowiadanie nie jest jedynie obrazkiem z życia wsi, lecz raczej literacką próbą uchwycenia atmosfery wspólnoty kobiecej i przekazania głębszej refleksji o roli tradycji i edukacji. U Żmichowskiej „prządki” stają się przestrzenią, w której kobiety mogą wymieniać myśli, snuć opowieści, a także odkrywać własny głos. Głos, który ma większą moc sprawczą, gdy jest wypowiadany w grupie.
Utwór ma charakter nastrojowy, momentami gawędziarski, ale jednocześnie widać w nim charakterystyczną dla autorki wrażliwość na kwestie społeczne i emancypacyjne. „Prządki” to więc nie tylko zapis dawnego obyczaju, ale także literacki manifest – subtelny, a jednak wyraźnie ideowy.
Pełen tekst został udostępniony w Domenie Publicznej przez serwis polona.pl – link poniżej w przypisach.
