To cenna lekcja także dla nas – czas uporządkować polskie tradycyjne wzornictwo. Jeśli dziś nie nauczymy się rozpoznawać i pielęgnować własnych narodowych wzorów, za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat możemy je bezpowrotnie utracić.
Kategoria: GAWĘDY DZIEWIARSKIE
Skarb Wysp Północnych, czy ciasteczko z Peru? (Gawęda 3)
Shaela. Sholmit. Moorit. Emsket. Mioget. Fawn. Te słowa brzmią niczym prastare magiczne zaklęcia szeptane przy pełni księżyca, prawda? A jednak to nie magia, lecz nordyckie nazwy naturalnych odcieni wełny z odległych i surowych Wysp Szetlandzkich. Tam, gdzie silny wiatr niesie intensywny zapach morza, nad którego brzegiem od pokoleń żyją niezwykle wytrwałe owce, rodzi się wyjątkowe runo – surowiec o bogatej palecie barw, których nie stworzył człowiek, lecz sama natura.
Wszystkie wzory prowadzą do… Paryża (Gawęda 2)
Badania nad historią dziewiarstwa są skomplikowane i jasno pokazują, że są możliwe tylko dzięki współpracy badaczy z różnych krajów. Świadczy to o tym, że dziewiarstwo nigdy nie było przypisane wyłącznie do jednego narodu, lecz stanowi element wspólnego, międzynarodowego dziedzictwa. Opisując historię dziewiarstwa w kontekście konkretnego kraju, należy więc pamiętać, że jest to opowieść uniwersalna, wykraczająca poza granice państwowe.
Pszenica jak rękawica (Gawęda 1)
Przypuszczalnie to właśnie z okolic Krakowa umiejętności dziewiarskie zawędrowały na Podhale. Materialnym świadectwem tych wpływów są charakterystyczne wyroby dziane, zdobione podobnymi do tynieckich wzorami skandynawskimi, spopularyzowanymi w latach 30.–50. XX wieku, a do dziś wykorzystywanymi przez podhalańskich wytwórców. A może było inaczej? Może ten popyt na norweskie rękawice przybył do Tyńca właśnie z narciarskich stoków w Tatrach?
