Anna Bednarz

Shaela. Sholmit. Moorit. Emsket. Mioget. Fawn.
Te słowa brzmią niczym prastare magiczne zaklęcia szeptane przy pełni księżyca, prawda? A jednak to nie magia, lecz nordyckie nazwy naturalnych odcieni wełny z odległych i surowych Wysp Szetlandzkich. Tam, gdzie silny wiatr niesie intensywny zapach morza, nad którego brzegiem od pokoleń żyją niezwykle wytrwałe owce, rodzi się wyjątkowe runo – surowiec o bogatej palecie barw, których nie stworzył człowiek, lecz sama natura.
Jak powiedział Sir John Sinclair w 1790 roku „[Oryginalna] Wełna Szetlandzka, dzięki swym nieprzeciętnym właściwościom, uchodzi za jeden z najbardziej wszechstronnych materiałów na świecie. Łączy w sobie połysk i miękkość jedwabiu, wytrzymałość bawełny, jasność lnu i ciepło klasycznej wełny.”
Tymczasem w ostatnich latach na rynku coraz częściej pojawiają się produkty określane mianem wełny szetlandzkiej — choć ich pochodzenie bywa niejasne. Owszem, powstają nierzadko z runa owiec rasy szetlandzkiej, lecz nie zawsze mają związek z surowym krajobrazem Wysp Szetlandzkich, z którego ta wełna czerpie swój prawdziwy charakter. Przędza ta pozyskiwana jest z owiec rasy szetlandzkiej hodowanych poza Szetlandami, a ponadto poddawana jest zabiegom zmiękczania, wygładzania i nienaturalngo barwienia — wszystko po to, by uczynić ją przyjemniejszą w dotyku i bardziej przyjazną dla współczesnego, przyzwyczajonego do komfortu odbiorcy.
Ale w tym procesie coś się gubi.
Bo Prawdziwa Wełna Szetlandzka nie prosi o łagodność.
Ona gryzie! I drapie!
I właśnie w tej szorstkości tkwi jej siła. Nie jest to wada, lecz świadectwo pochodzenia — wynik życia podszytego wiatrem pośród skalistego krajobrazu, gdzie szetlandzkie owce muszą przetrwać nie dzięki delikatności i zielonej trawce, lecz odporności i bardzo surowej diecie złożonej z wodorostów i wrzosów. Te wyjątkowe zwierzęta mają krótkie, gęste i mocne runo, które w procesie przędzenia przekształca się w wełnę znaną ze swojej trwałości, lecz trudną do uznania za przyjemną w dotyku. Wyroby z niej wykonane cenione są przede wszystkim za funkcjonalność, doskonałe właściwości termoregulacyjne oraz zdolność do zatrzymywania ciepła. Gryzienie jest tutaj nieodłączną cechą – jedni odczuwają je mocniej, inni mniej.
W Wielkiej Brytanii popularne jest powiedzenie: „Wełna, która nie gryzie, nie grzeje”. Wyraża ono przekonanie, że wełna pozbawiona swojej naturalnej szorstkości traci jednocześnie swoje najważniejsze właściwości użytkowe. We współczesnym przemyśle włókienniczym można już to gryzienie złagodzić specjalną technologią, nazywaną z angielska superwash. Polega ona na tym, że włókna zostają pokryte cienką warstwą substancji chemicznych, która ,,zalepia” łuski uzyskując tymczasowy, nietrwały efekt delikatności. Wśród tych substancji wymienia się m.in. szkodliwy dla środowiska chlor, który zmienia strukturę wełny, odbarwia ją i dzięki temu ułatwia jej barwienie na każdy kolor. Taką wełnę można prać w pralce, jest ona też odporniejsza na filcowanie, ale uwaga: tylko do czasu, dopóki powłoka ochronna nie zostanie sprana całkowicie.
Dla rozróżnienia wełny pochodzącej z Wysp Szetlandzkich od wełny z owiec rasy szetlandzkiej dodałam dopisek „Oryginalna” i używam dużych liter w nazwie wełny wytwarzanej i sprzedawanej na Wyspach Szetlandzkich, tej bez chemicznych modyfikacji. Dobrym i uczciwym rozwiązaniem jest używanie przez niektórych producentów określenia: wełna typu szetlandzkiego, zamiast wełna szetlandzka, co stosuje na przykład firma BC GARN, która tak opisuje swój wyrób: „Nasza ekologiczna wełna typu szetlandzkiego wygląda dokładnie tak samo, ma te same właściwości i jest nawet nieco bardziej miękka niż konwencjonalna wełna szetlandzka. Surowa wełna do jej wyrobu pochodzi z Ameryki Południowej, a farbowana jest w Turcji”.
Czytając ostatnie zdanie tego opisu i używając odrobiny logiki, możemy już łatwo odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jest to produkt szetlandzki, czy może bardziej peruwiański lub turecki. Zadziwiające, jaką drogę wełna typu szetlandzkiego musi odbyć, zanim dotrze do ostatecznego klienta: Peru, Turcja, by ostatecznie w Polsce kosztować mniej, niż ta Oryginalna na samych Wyspach Szetlandzkich. Niska cena to ważny argument potwierdzający, że wełna typu szetlandzkiego nie jest tradycyjnie wyrabianą od pokoleń Oryginalną Wełną Szetlandzką, która jest produktem drogim, odpowiednio do swojej jakości i ograniczeń wynikających z procesu produkcji.
Dla przykładu wklejam zdjęcie Oryginalnej Wełny Szetlandzkiej zakupionej przeze mnie u jednego z szetlandzkich producentów przędzy dziewiarskiej i nie jest to lokowanie produktu. Nikt mi za marketing nie płaci, moim jedynym celem jest uzupełnienie swojej własnej dziewiarskiej wiedzy i podzielenie się nią. Firma „J&S”, czyli „Jamieson & Smith” na swoich etykietach tak opisuje produkt: „Shetland Wool from the Shetland Island” . Widocznie zmagano się z problemem występowania wełny szetlandzkiej pochodzącej spoza Szetlandów, skoro uznano za stosowne dodawać tę informację na każdym produkcie. Z drugiej strony tej banderolki widzimy dokładniejsze dane – i tu też zwraca uwagę nazwa produktu: 100 % Real Shetland Wool.
Na zdj. Oryginalna Wełna Szetlandzka z Wysp Szetlandzkich:

Gdzie leżą Wyspy Szetlandzkie?
Dziś, gdy świat skurczył się do rozmiarów globalnej wioski, możemy sięgnąć po wełnę z niemal każdego zakątka ziemi. Szetlandy zdają się leżeć na krańcu dziewiarskiego wszechświata oglądanego z polskiej perspektywy, a mimo to mają moc przyciągania: inspirują projektantów, rzemieślników i producentów na całym świecie.
Oryginalna Wełna Szetlandzka pochodzi od owiec rasy Szetland — hodowanych, zgodnie z nazwą, na surowych, wietrznych Wyspach Szetlandzkich. Ten archipelag, położony daleko na północy Wielkiej Brytanii, składa się ze 117 wysepek, z których tylko 15 lub 16 jest zamieszkanych przez ludzi. Reszta należy do owiec i koni szetlandzkich — cichych strażników pustkowi, żyjących w rytmie natury, z dala od ludzkiego zgiełku.
Szetlandy zasiedlono już w I tysiącleciu p.n.e. — najpierw przez lud tajemniczy i osobliwy: Piktów. Wedle przekazów, Piktowie nie nosili ubrań, lecz zdobili swoje ciała misternymi wzorami, przypominającymi obrazy — stąd ich nazwa (ang. Picts, od picture, czyli obrazek). Patrząc na sylwetkę Piktyjki z ilustracji poniżej widzimy, że jej ciało pokryte jest licznymi, kolorowymi tatuażami, które przywodzą na myśl geometryczne ornamenty sławnego wzornictwa szetlandzkiego dziewiarstwa z wyspy Fair Isle.

Dalekie Wyspy Szetlandzkie zawsze były pod silnymi wpływami z różnych stron – a to chrystianizowane przez iroszkockich mnichów, a to znowu podbijane przez Wikingów. Do końca XII wieku pozostawały w rękach królów Norwegii i przez późniejsze wieki ulegały dalszym wpływom nordyckim, których ślady da się odnaleźć i dzisiaj – w języku, nazwach, zwyczajach, a między innymi także w dziewiarstwie, czy tkactwie. W XV wieku Szetlandy wraz z pobliskimi Orkadami dostały się w ręce władców Szkocji, ale szkocka kultura nigdy w pełni nie przyjęła się na tych wyspach. Do XVII wieku posługiwano się dialektem języka nordyckiego, a elementy folkloru skandynawskiego przetrwały tu do XX wieku.
Na wyspach przez wieki uprawiano rybołówstwo i hodowano zwierzęta, ale to niestety nie wystarczało do przeżycia mieszkańcom archipelagu. Natomiast znaczącą pozycję przemysłu w XIX i XX w. wypracowało sobie tam rzemiosło, które obejmowało przetwórstwo wełny z miejscowych owiec i produkcję doskonałej jakości swetrów, skarpet, czapek, rękawic i innych wyrobów dziewiarskich, z których przecież Szetlandy słyną nadal.
Wełna Szetlandzka od wieków była wysoko ceniona za swoją niezwykłą jakość i tak zostało do dzisiaj, wciąż jest uznawana za jedną z najwspanialszych owczych przędz. Owce szetlandzkie charakteryzują się naturalną różnorodnością kolorystyczną, co zawsze miało bardzo duże znaczenie handlowe. Naturalne kolory Wełny Szetlandzkiej mają unikatowe nazwy, pochodzące z wymarłego języka normańskiego, którym posługiwano się tu jeszcze w XVIII wieku.
Owce szetlandzkie od pokoleń słyną z miękkiego i dobrze karbowanego runa. Wełna jest najdelikatniejsza ze wszystkich rodzimych ras i wykazuje niesamowitą różnorodność kolorów i oznaczeń. Istnieje 11 głównych kolorów i 30 rozpoznawalnych oznaczonych wzorów runa. Wybierając spośród kolorowych run, można wyprodukować szereg naturalnie barwionych przędz. Eliminuje to potrzebę farbowania, a tym samym zachowuje się miękki dotyk naturalnego włókna i jest preferowane przez tych, którzy wolą całkowicie naturalne podejście.
Wełna Szetlandzka występuje w następujących sklasyfikowanych naturalnych odcieniach (i wzorach umaszczenia) :
- shaela (ciemna, brązowa szarość),
- sholmit (jasna szarość),
- moorit (głęboki brąz),
- mooskit (płowy),
- eesit (jasny beż),
- emsket (niebieskawa szarość),
- mioget (miodowy brąz),
- fawn,
- white (naturalna biel)
- black (czerń),
- grey,
- light grey,
- dark brown (słynna szetlandzka czerń o ciepłym, brunatnym odcieniu),
- a także bersugget, bielset, bioget, blaeget, blaget, bleset, blettet, brandet, bronget, flecket, fronet, gulmoget, ilget, iset, katmoget, katmollet, kraiget, kranset, krunet, marlit, mirkface, moget, mullit, sholmet, skeget, smirslet, snaelt, sokket, sponget, yuglet.
Od wieków stosuje się też naturalne barwniki do farbowania Szetlandzkiej Wełny, takie jak indygo, marzanna barwierska w połączeniu z ochrostem, oraz miejscowy gatunek rdestu, a współcześnie również farby chemiczne dla utrzymania stałych kolorów w ofercie handlowej.
Na zdjęciu poniżej wzornik dostępnych kolorów farbowanej Oryginalnej Wełny Szetlandzkiej, który można zamówić u jej producenta.

Włókna Wełny Szetlandzkiej mają prostą konstrukcję z centralną korą pokrytą cienkim łuskowatym naskórkiem i średnią średnicę ok. 23 mikronów. Występuje jednak zakres od 10 do 20 mikronów dla wełny z okolic szyi i ramion owcy, od 25 do 35 mikronów dla wełny z tzw. bryczesów (nóg). Średnia długość włókna wynosi 3,5 cala. Ilość karbowania jest różna i jest ważna dla zapewnienia „odbicia” wymaganego dla dzianin. Istnieje dodatnia korelacja między grubością i karbowaniem, przy czym wełna najwyższej jakości jest karbowana na poziomie od 8 do 12 cali. Wełna z owiec szetlandzkich jest używana do produkcji koronek typu gossamer, słynnej odzieży dzianinowej „Fair Isle” i cienkich tweedów.
Czystej krwi owce szetlandzkie mają tendencję do linienia runa wiosną. Wzrost nowego runa może powodować osłabienie, a jeśli tak się stanie, runo może być czasami gubione lub wyrywane ręcznie przez hodowców. Czas linienia może być różny u każdej owcy. Hodowcy dbaja, aby przebiegało to poprawnie, ponieważ wyrywane (skubane) runo może być jednym z najdelikatniejszych – takie włókna nie mają ostrych, ciętych końców, jak w przypadku strzyżonego runa.
Runo szetlandzkie może być ręcznie przędzone bezpośrednio z runa lub przerabiane na rolagi (duże precle), a następnie przędzone na wełnę. Może być również przędzone ręcznie na krośnie kołkowym lub tkane ręcznie. Dobrze się również sprawdza zarówno przy użyciu metod suchych, jak i mokrych. Przy przetworzeniu komercyjnym wełnę można przerobić na najdelikatniejszą, lekką wełnianą tkaninę lub cięższe, bardziej wytrzymałe tkaniny i tweedy.
[Uwaga: W kontekście the Shetland Sheep Society i jego członków, terminy „Shetland Wool” i „Shetland Sheep Wool” odnoszą się wyłącznie do wełny z czystej rasy owiec szetlandzkich i nie oznaczają żadnego konkretnego miejsca pochodzenia. (źródło: The Shetland Sheep Society)]
Oryginalna Wełna Szetlandzka i wełna z owiec rasy Szetland
Obie pochodzą od tej samej rasy owiec, obie nazywane są potocznie wełną szetlandzką. A jednak różnice w klimacie, warunkach hodowli, metodach przetwarzania i kontekście kulturowym sprawiają, że Oryginalna Wełna Szetlandzka z Wysp Szetlandzkich i wełna z owiec rasy szetlandzkiej hodowanych w innych regionach wykazują różne właściwości i cechy jakościowe.
Oryginalna Wełna Szetlandzka (the Real Shetland Wool), pochodzi bezpośrednio z owiec hodowanych na Wyspach Szetlandzkich, na których – jak już wspomniałam wyżej – panują bardzo surowe warunki pogodowe. Wyspy Szetlandzkie, położone na północ od wybrzeży Szkocji, charakteryzują się unikalnym klimatem, który ma znaczący wpływ na życie mieszkańców oraz hodowlę owiec. Niska temperatura, silny, zimny wiatr i intensywne opady deszczu mocno determinują gęstość i strukturę runa.
Wyspy Szetlandzkie mają chłodny klimat morski, z łagodnymi zimami i chłodnymi miesiącami letnimi. Średnie temperatury w zimie oscylują wokół 3°C, a latem rzadko przekraczają 15°C. Ekstremalne mrozy są rzadkością, ale wiatr może potęgować odczucie zimna. Wiatry atlantyckie są na stałe wpisane w klimat Szetlandów, osiągając często prędkości sztormowe. Te trudne warunki pogodowe wpływają na charakter runa owiec, które musi być gęste i mocne, aby chronić zwierzęta przed zimnem.
Dodatkowym czynnikiem atmosferycznym wpływającym na runo jest deszcz, a należy pamiętać, że owce w całej Szkocji wypasane są na pastwiskach przez okrągły rok, bez ważnej potrzeby nie zagania się ich do budynków gospodarczych. Wyspy Szetlandzkie charakteryzują się znacznymi ilościami opadów rocznych, z najwyższymi wartościami jesienią i zimą. Średnie roczne opady wynoszą tam około 1200 mm.
W stolicy Szkocji, czyli w Edynburgu notowana jest połowa tego, natomiast w stolicy całej Wielkiej Brytanii (dla przypomnienia Wielka Brytania to Anglia, Szkocja, Walia i Irlandia Północna), czyli w Londynie – 690 mm. W Polsce średnia roczna suma opadów atmosferycznych na podstawie pomiarów w 52 stacjach synoptycznych wyniosła średnio 533,4 mm, ale te wartości oscylują między 350-900 mm. Najwięcej deszczu i śniegu pada u nas oczywiście w Tatrach. Tymczasem w Peru najbardziej deszczowym miesiącem jest czerwiec, kiedy średni opad deszczu wynosi 99 milimetrów, a najmniej deszczowym miesiącem jest luty, kiedy średni opad deszczu wynosi 35 milimetrów.
Jak widać różnice w opadach deszczu są znaczne, więc ta sama rasa owiec hodowana w wyżej wymienionych miejscach będzie wykazywać inne właściwości runa.
Śnieg na Wyspach Szetlandzkich pada sporadycznie i zwykle szybko topnieje, choć mogą zdarzać się krótkie okresy, gdy pokrywa śnieżna utrzymuje się na dłużej. Wysoka wilgotność powietrza jest typowa dla klimatu morskiego. Jest to szczególnie odczuwalne w miesiącach zimowych, co może potęgować uczucie chłodu. Mgły są również częstym zjawiskiem.
W miesiącach letnich dni są bardzo długie, z tzw. „białymi nocami”, gdzie słońce prawie nie zachodzi. To daje długie godziny światła dziennego, które mogą wpływać na roślinność i życie zwierząt. Zimą dni są bardzo krótkie, z długimi okresami ciemności. Najkrótsze dni mają tylko około 6 godzin światła dziennego.
Flora na Wyspach Szetlandzkich jest przystosowana do surowych warunków. Trawy i niskie krzewy dominują w krajobrazie, z niewielką ilością drzew z powodu silnych wiatrów. Owce żywią się dzikimi wrzosami i wodorostami, co jest również bardzo specyficzne dla tej rasy.
Podsumowując – owcze runo z Wysp Szetlandzkich jest gęste i mocne, ponieważ jego zadaniem jest ochrona zwierząt przed trudnymi warunkami pogodowymi. Owce szetlandzkie są bardzo dobrze przystosowane do przetrwania w tych warunkach, więc doskonale odnajdują się w łagodniejszym klimacie.
Wełna z owiec rasy szetlandzkie hodowanych w innych regionach Wielkiej Brytanii a szczególnie świata, takich jak Peru, Nowa Zelandia, USA, a ostatnio także w Czechach, gdzie warunki klimatyczne i środowiskowe są o wiele znośniejsze, wykazuje odmienne cechy. Taka wełna z owiec hodowanych w przyjaźniejszym niż Szetlandy środowisku może mieć już inną gęstość i strukturę, zależnie od lokalnych warunków.
Metody hodowli i przetwarzania również różnią się między tymi dwoma rodzajami wełny. Oryginalna Wełna Szetlandzka jest zbierana i przetwarzana tradycyjnymi metodami, przekazywanymi z pokolenia na pokolenie, co pozwala zachować jej naturalne właściwości. Natomiast wełna z owiec rasy szetlandzkiej bywa często przetwarzana przy użyciu nowoczesnych technologii, co wpływa na jej końcową jakość. Często w procesie produkcyjnym poddawana jest specjalnym zabiegom chemicznym, mającym na celu ułatwienie jej użytkowania, np. prania lub farbowania. Jedną z chemicznych substancji używanych w procesie superwash jest nieprzyjazny środowisku chlor.
Oryginalna Wełna Szetlandzka jest wykorzystywana do produkcji znanych na całym świecie wyrobów, takich jak koronki gossamer, odzież Fair Isle i tweedy, i ma silne powiązania z lokalną kulturą i historią Szetlandów. Wełna z owiec rasy szetlandzkiej hodowanych w innych regionach może być wykorzystywana do różnych zastosowań, zależnie od lokalnych tradycji i potrzeb rynkowych, nie zawsze posiadając to samo kulturowe i historyczne znaczenie co oryginalna Wełna Szetlandzka.
Efekt końcowy wyrobu dziewiarskiego zależy oczywiście od inwencji twórcy, a dla zwykłego użytkownika nie zainteresowanego pochodzeniem jego ubioru, różnice mogą być niezauważalne, lub nawet korzystniejsze dla zwolenników włóczek superwash. Jednak dla twórców ambitnych, wiedza na temat tradycyjnych metod wyrobu wełny oraz miejsce jej pochodzenia, mogą mieć olbrzymie znaczenie.
Shaela. Sholmit. Moorit.
gdy milknie wiatr z Szetlandów —
przemawia marketing.
