[in edit]
oprac. Anna Bednarz ©, aktualizacja 18/02/2026
Artykuł stanowi raport z badań prowadzonych w ramach projektu „Rok Polskich Dzianych Rękawic i Rękawiczek 2025” i ma charakter opracowania porządkującego oraz porównawczego.
Polskie rękawice i rękawiczki
oraz inne akcesoria dziane chroniące lub zdobiące dłonie
Badania przeprowadzone w ramach projektu „Rok Polskich Rękawic i Rękawiczek 2025” miały charakter interdyscyplinarny i porównawczy. Ich celem było zebranie, uporządkowanie oraz analiza danych dotyczących dzianych akcesoriów chroniących lub zdobiących dłonie, ze szczególnym uwzględnieniem ziem polskich oraz ich kontekstu kulturowego w regionie Europy Północnej.
Zakres geograficzny
Zakres badań obejmował obszar współczesnej Polski oraz ziem historycznie z nią związanych (w tym dawne Prusy Wschodnie, Wileńszczyznę oraz regiony pograniczne). Dla celów analizy porównawczej uwzględniono również kraje regionu basenu Morza Bałtyckiego: Norwegię, Szwecję, Finlandię, Danię, Estonię, Łotwę, Litwę, północne obszary Niemiec oraz wybrane regiony nadbałtyckiej Rosji.
Zakres czasowy
Analizie poddano materiały od średniowiecza do XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem XIX i pierwszej połowy XX wieku, czyli okresu najbogatszego w przekazy etnograficzne, ikonograficzne oraz muzealne dotyczące dziewiarstwa ręcznego.
Typy źródeł
Podstawę badań stanowiły:
– publikacje naukowe i popularnonaukowe z zakresu historii dziewiarstwa, etnografii i historii ubioru,
– archiwalne materiały udostępnione w bibliotekach cyfrowych,
– katalogi i zasoby muzealne (zarówno kwerendy bezpośrednie, jak i zbiory dostępne online),
– źródła ikonograficzne (malarstwo, ilustracje),
– relacje i wspomnienia prywatne o charakterze pomocniczym.
Kryteria doboru materiału porównawczego
Do analizy włączano wyłącznie akcesoria wykonane technikami dziewiarskimi (dzianie na drutach oraz szydełkowanie), przeznaczone do ochrony lub dekoracji dłoni i nadgarstków. Z badań wyłączono wyroby szyte, tkane, skórzane oraz koronki wykonywane innymi technikami niż dziewiarskie. Materiał porównawczy dobierano na podstawie udokumentowanej proweniencji muzealnej lub archiwalnej oraz jednoznacznego określenia techniki wykonania.
Ograniczenia badawcze
Podstawowym ograniczeniem badań jest niewielka liczba zachowanych materialnych zabytków dzianych rękawic i rękawiczek pochodzących z ziem polskich, co uniemożliwia pełną analizę porównawczą w oparciu wyłącznie o obiekty muzealne. W związku z tym część wniosków oparto na źródłach pośrednich: przekazach pisanych, ikonografii oraz analizie porównawczej z regionami o lepiej zachowanym materiale zabytkowym. Należy również uwzględnić wpływ zmian granic politycznych, migracji ludności oraz rozproszenia zbiorów muzealnych na dostępność i kompletność materiału źródłowego.
O rękawiczkach tak pisał Zygmunt Gloger w Encyklopedji staropolskiej1:
„Użytek rękawiczek jest starszy, niż cywilizacja polska, mógł więc przyjść do naszego kraju w zaraniu jego dziejów. O rękawiczkach nadmienia już Homer, mówiąc o ojcu Odyseusza, że pracował w polu w rękawicach, żeby sobie kolcami rąk nie pokaleczył. Skarbiec katedry w Pradze czeskiej przechowuje rękawicę po św. Wojciechu (robioną na drutach i podaną w dokładnym rysunku w III-ej części „Wzorów sztuki średniowiecznej”) [badania naukowe wykazały, że rękawiczka ta nie mogła należeć do św. Wojciecha – dop. A.B.]. Szujski znalazł w archiwum miejskiem w Krakowie testament krakowski z XV w., rozporządzający puścizną kilkunastu tysięcy par przykrojonych rękawiczek przeznaczonych do Flandryi. Na grobowcach marmurowych z wieku XV i XVI spotykamy już postacie matron polskich z rękawiczkami w ręku. Adam Jarzemski, muzyk Władysława IV, wspomina w opisie ówczesnej Warszawy, że panie chodzą w rękawiczkach po mieście. W wyprawie księżniczki z r. 1650 znajdujemy rękawiczki na zielonym hatłasie tureckim, złotem szyte, gronostajkami podszyte, a także haftowanych par 3 francuską robotą, francuskich szarych par 4 i francuskich białych par 3. W XVIII w. niewiasty zamożniejsze, wychodząc z domu, na ręce kładły rękawiczki jerchowe po łokieć długie, palczaste, albo też bez 4 palców, klapką jedwabną, złotem lub srebrem wyszywaną, przykrywane, o jednym paluchu na wielki palec. Rękawiczki te były w różnych kolorach, często do koloru sukni stosowane. Używano także rękawiczek czarnych siatkowych o jednym palcu z klapką bez wyszywania na 4 inne palce spadającą, zwanych mitynkami. Uboższe osoby robiły je sobie z nici białych, co widocznie przeszło aż do ludu, bo jeszcze w 3-m ćwierćwieczu XIX stulecia widzieliśmy często na Podlasiu mężczyzn, robiących sobie w porze zimowej szydełkiem dwupalczaste rękawice z białej przędzy wełnianej. Gołębiowski, piszący w 3-m dziesiątku XIX stulecia, powiada, że rękawiczki kolorowe damskie, przedtem z zagranicy do Polski sprowadzane, „teraz w Warszawie u Grossa rękawicznika 500 do 600 szwaczek wyrabia rękawiczki z 40 tysięcy skórek jagnięcych, a doścignąć ten zakład usiłują: Niwet, Schipold, Sandman i inni”. Mężczyźni do polskiego stroju dawniej nie używali rękawiczek, z wyjątkiem w podróży, w zimie i do zbroi. Żeby nie dotykać gołą ręką ręki damy, kładziono przez uszanowanie czapkę na swoją, a stąd poszedł zwyczaj trzymania przy sobie czapki w tańcu. W dawnych wiekach rzucenie komu rękawicy w twarz, lub pod nogi, znaczyło wyzwanie na pojedynek i do boju.”
Zamiast tradycyjnego wstępu zdecydowałam się przytoczyć fragment z encyklopedii Glogera w całości, gdyż stanowi on niezwykle malownicze świadectwo obecności rękawiczek w Polsce na przestrzeni wieków. W niniejszym opracowaniu nie podejmuję jednak próby nakreślenia ogólnej historii rękawic i rękawiczek jako elementu ubioru. Przedmiotem moich badań są wyłącznie akcesoria wykonywane technikami dziewiarskimi – dziane na drutach oraz szydełkowane. Z tego względu całkowicie pomijam rękawice i rękawiczki wytwarzane ze skóry oraz innych materiałów, a także modele szyte i tkane (np. rękawice furmańskie) oraz rękawice koronkowe, z wyjątkiem koronek wykonywanych na drutach i szydełkiem.
Na naszym blogu dostępny jest natomiast post Historia rękawiczek, w którym zamieszczone zostały skany artykułów na ten temat, opublikowanych w tygodniku „Bluszcz” w 1926 r. Dla osób głębiej zainteresowanych dziejami ubioru tekst ten z pewnością będzie również interesujący.
Wprowadzenie i założenia badawcze – Rok Polskich Rękawic i Rękawiczek jako metoda pracy
Moje opracowanie stanowi podsumowanie całorocznych badań i działań poświęconych rękawicom, rękawiczkom oraz innym akcesoriom dzianym chroniącym lub zdobiącym dłonie. Zostało ono oparte na analizie publikacji naukowych i popularnonaukowych, współczesnych i archiwalnych materiałach udostępnionych w bibliotekach cyfrowych, na kilku kwerendach muzealnych, przeglądzie muzealnych zbiorów udostepnionych online, oraz prywatnych wspomnieniach. Tekst ma charakter porządkujący i wprowadzający; zapewne nie wyczerpuje więc tematu, a stanowi jedynie punkt wyjścia do dalszych, bardziej szczegółowych, specjalistycznych analiz w przyszłości. Prace badawcze wciąż są kontynuowane, a zakres zgromadzonych źródeł systematycznie poszerza się, w związku z tym treść niniejszego opracowania może być w przyszłości uzupełniana i aktualizowana wraz z pojawianiem się nowych materiałów, odkryć czy interpretacji (data aktualizacji podana jest na początku artykułu).
Wbrew opinii, że materiałów historycznych, etnograficznych i publicystycznych dotyczących polskiego dziewiarstwa ręcznego jest niewiele, już dziś, po kilku latach badań, mogę śmiało stwierdzić, że w rzeczywistości jest ich całkiem sporo. Jednak równoczesne podejmowanie wszystkich wątków prowadzi do narastającego chaosu informacyjnego i natłoku materiałów do przeczytania i zredagowania, co utrudnia sprawną analizę i opracowanie poszczególnych zagadnień. Z tego względu pojawiła się koncepcja podziału pracy na konkretne tematyczne etapy. I tak, rok 2025 stał się Rokiem Polskich Rękawic i Rękawiczek Dzianych, a rok 2026 Rokiem Polskich Swetrów. Mam nadzieję, że w przyszłości uda się zachować ten system pracy i w ten sposób każdy rok przyniesie uporządkowane i przejrzyste wyniki. Koncentrowanie się na wybranej kategorii dzianiny nie wyklucza oczywiście zainteresowania pozostałymi, jest jedynie wyznacznikiem kierunku aktualnej pracy.
Rok 2025 nazwałam Rokiem Polskich Rękawic i Rękawiczek, ale badaniami objęłam wszelkie akcesoria dziane, które przeznaczone były do ochrony lub ozdoby dłoni i nadgarstków, zarówno damskich, męskich, jak i dziecięcych, czyli:
- RĘKAWICZKI (ang. gloves) – wyroby dziane z oddzielnie uformowanymi 5 palcami,
- RĘKAWICE (ang. mittens) – wyroby dziane z dwiema oddzielnymi komorami: jedna dla kciuka, druga wspólna dla 4 pozostałych palców,
- MITENKI (ang. fingerless gloves, mitts) – dziane rękawiczki bez palców,
- MANKIETKI (ang. cuffs) – dziane ocieplacze na nadgarstki.
Według „Słownika języka polskiego PWN” rękawiczka to „okrycie dłoni, zwykle z wycięciami na każdy palec, noszone głównie dla ochrony przed zimnem”, a rękawica to „gruba rękawiczka chroniąca dłoń przed zimnem” lub „rękawiczka ochronna używana przy wykonywaniu niektórych prac”2. Jak widać, w potocznym języku polskim, a także w wielu publikacjach, terminy te nie zostały sprecyzowane pod względem techniki wykonania, używane są zamiennie i nie jest to uznawane za błąd. Słowo rękawiczka bywa również często traktowane jako zdrobnienie od wyrazu rękawica.
W opisach dziewiarskich rozróżnienie między rękawicą a rękawiczką ma jednak duże znaczenie i jest zazwyczaj konsekwentnie stosowane przez współczesnych polskich projektantów dzianin. Ten podział pozwala jasno sprecyzować o jaki dokładnie rodzaj akcesoriów chodzi, przypisać go do odpowiedniej kategorii w zestawieniach wzorów (np. w międzynarodowym serwisie dziewiarskim Ravelry, w spisach treści, w opisach projektów, itp.).
W przeciwieństwie do polszczyzny wszystkie języki regionu bałtyckiego oraz język angielski (będacy dziś uniwersalnym językiem dziewiarskim) posiadają jasne, utrwalone i powszechnie stosowane nazwy dla tych dwóch odrębnych form, co przedstawiłam w tabelach:


Jak widać, większość wymienionych krajów stosuje jednoznaczne, rozróżniające nazwy dla rękawiczek – pięciopalczastych – i rękawic – jednopalczastych. Tym bardziej uzasadnia to potrzebę używania klarownej terminologii w polskich badaniach nad dziewiarstwem ręcznym. Zatem w moich artykułach będę konsekewntnie używać rozróżnienia:
- rękawiczki – 5 palców
- rękawice – 2 części: kciuk i 4 palce razem.
Więcej o tym zagadnieniu pisałam w poście Rękawice czy rękawiczki.
Przykład litewski
Do pracy nad rękawicami i rękawiczkami zmobilizowały mnie podobne, oddolne działania litewskiej społeczności dziewiarskiej, która w ostatnich latach skupia się na odszukaniu artefaktów zachowanych w muzeach oraz odtworzeniu ich we współczesnych warunkach.3 Dziewiarki i dziewiarze z Litwy podjęli intensywne działania na rzecz ochrony swojego narodowego dziedzictwa niematerialnego, koncentrując się na rekonstrukcji oraz dokumentowaniu tradycyjnych wzorów litewskich rękawic, odnajdywanych w zbiorach muzealnych i archiwach etnograficznych. Choć sami badacze podkreślają, że litewska tradycja dziewiarska nie osiągnęła tak szerokiego rozwoju jak w sąsiednich krajach bałtyckich – zwłaszcza na Łotwie i w Estonii – nie oznacza to, iż rękawice zajmowały marginalne miejsce w kulturze materialnej Litwy. Przeciwnie, w warunkach długich, surowych zim oraz przedłużających się okresów chłodu w pozostałych porach roku, wyroby wełniane stanowiły nieodzowny element codziennego ubioru ludności wiejskiej i miejskiej. Rękawice pełniły przy tym funkcje nie tylko użytkowe, zapewniając ochronę przed zimnem, lecz także symboliczne i estetyczne – były nośnikiem tożsamości lokalnej, a zarazem formą artystycznej ekspresji, w której wzory i kolorystyka odzwierciedlały zarówno regionalne tradycje, jak i indywidualną inwencję twórców. Pisałam o tym więcej w artykule Rękawice litewskie.
Rękawice i rękawiczki litewskie były i pozostają integralnym elementem stroju ludowego. W Polsce natomiast nigdy nie zostały uznane za jego stałą część – współcześnie występują jedynie w stroju pyrzyckim (haft na dzianinie) oraz bamberskim (białe), a więc w strojach o genezie napływowej, germańskiej.
Kierowanie się w badaniach przykładem Litwinów ma też inne uzasadnienie: Litwa (a szczególnie Wilno) była silnie związana z Polską przez kilka stuleci. Zofia Stryjeńska, polska malarka dokumentująca swoim talentem polskie tradycje ludowe, w Tece pt. Stroje ludowe zamieściła m. in. ilustrację Wileńskie, przedstawiającą prządkę oraz myśliwego w dużych, być może dzianych rękawicach. Mamy więc tu zarówno przedstawienie procesu pozyskiwania przędzy, jak i używania kolorowych, wzorzystych rękawic w ubiorze ludowym.

Po II wojnie światowej Wilno znalazło się w granicach Związku Radzieckiego, a po jego upadku stało się stolicą niepodległej Litwy. Dziś miasto pozostaje istotnym symbolem wspólnej, choć niekiedy burzliwej, historii polsko-litewskiej. Dziewiarstwo, podobnie jak wiele innych elementów kultury materialnej, przypomina, że granice i podziały polityczne bledną wobec wspólnego dziedzictwa. To właśnie takie drobne, codzienne przejawy kultury stanowią mosty łączące różne narody, przypominając o ich wspólnych korzeniach. Odkrywanie tych powiązań pozwala nie tylko lepiej zrozumieć przeszłość, ale również czerpać radość z bogactwa tradycji, które nas łączą.
Reklama polskiego kursu trykotarskiego w Wilnie z 1939 r. może wskazywać na wspólne źródła zarówno polskiego, jak i litewskiego dziewiarstwa.

Źr. Wiadomości Archidiecezjalne Wileńskie: dwutygodnik, 1939 nr 6 LINK
Z Litwą łączą nas także Prusy Wschdnie, o których będę jeszcze pisać poniżej. Zarówno historia, jak i kulturowe dziedzictwo Prus Wschodnich są pewnym łącznikiem dla polskiego i litewskiego dziewiarstwa.
Inspiracje bałtyckie
Podczas swojej pracy badawczej zauważyłam, że Polska jest jedynym krajem z obszaru basenu Morza Bałtyckiego, w którym nie zachowały się tradycyjne ludowe rękawice dziane4 — element ubioru i kultury materialnej tak charakterystyczny dla krajów położonych na północy Europy. W kontekście regionu bałtyckiego oraz związanych z nim tradycji ludowych i rękodzielniczych mam na myśli:
- Szwecję oraz Norwegię (która choć nie leży bezpośrednio nad Bałtykiem pozostaje z nim silnie powiązana historyczne i kulturowo), Finlandię, Danię, Estonię, Łotwę, Litwę oraz dodatkowo północne regiony Niemiec, a także Rosję – obszar Okręgu Królewieckiego, Setomaa i północne, nadbałtyckie tereny Rosji.
Pomijam w tym opracowaniu Anglię, Walię, Szkocję, Irlandię i Islandię oraz Wyspy Owcze ponieważ nie są położone nad Bałtykiem, choć warto nadmienić, że wszystkie te kraje mają silne tradycje dziewiarskie i wniosły znaczący wpływ na wzornictwo dziewiarskie, szczególnie Wyspy Szetlandzkie (Fair Isle), a tradycyjne dziane rękawice i rękawiczki mocno wpisały się w tamtejszą kulturę ubioru.
Kraje północne tworzą spójny region kulturowy, ukształtowany przez zbliżone warunki środowiskowe, w tym długie okresy chłodu, które od wieków wymuszały stosowanie skutecznych form ochrony dłoni. Od stuleci utrzymywały one między sobą udokumentowane historycznie kontakty handlowe, obejmujące wymianę towarową, a co za tym idzie – przenikanie wzorów dekoracyjnych, surowców oraz technologii wytwarzania tekstyliów. Z perspektywy historii ubioru pozwala to postrzegać tradycje rękodzielnicze północnych regionów Polski jako część szerszego, północnoeuropejskiego kręgu kulturowego.
W tym kontekście porównanie dziedzictwa dziewiarskiego tych obszarów nie tylko wydaje się zasadne, lecz także metodologicznie uzasadnione. Publikacje etnograficzne oraz zasoby muzealne wskazują bowiem na liczne analogie w zakresie technik wykonania, ornamentyki i funkcji użytkowych dzianin rękawicznych występujących w regionach leżących nas Bałtykiem, w tym w północnych regionach ziem polskich. W sensie politycznym tę bliskość trafnie, choć żartobliwie ujął minister Radosław Sikorski, określając Polskę mianem „południa Skandynawii”. Pochylając się nad tradycyjnymi skandynawskimi rękawicami warto mieć to położenie północnych regionów Polski na uwadze – Bałtyk bowiem nie był tym, co nasz kraj od Skandynawii oddzielało, wręcz przeciwnie – zawdzięczamy mu wymianę towarową i kulturową z Północą.

źródło: Wikipedia (domena publiczna)
Badania porównawcze oparłam więc o 9 wymienionych powyżej krajów i sprawdziłam, czy i jakie rodzaje rękawic i rękawiczek występują w ich zasobach muealnych.
Najliczniejszą grupą zabytków wydają się być rękawice i rękawiczki dziane przechowywane w muzeach w Norwegii5.
Najbardziej interesujace pod względem wzornictwa są rękawice estońskie6:
Rękawice i rękawiczki dziane w polskich muzeach

W polskich muzeach nie zachowało się zbyt wiele takich zabytków, tym bardziej więć te nieliczne, uratowane przed unicestwieniem pamiątki, są dziś dla nas niezwykle cenne.
Dzięki uprzejmości Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem7 mogłam zapoznać się z listą eksponatów dzianych zachowanych w tej instytucji8. Akcesoria dziane chroniące dłonie przechowywane w MT, to:
- 2 pary rękawic dzianych bez palców z Czorstyna lub okolic, XIX w. – (E2179/MT i E2181/MT)
- zapiąstki wykonane na drutach z Ratułowa, XX w. (?) – (E4148/MT/ab/MT)
- 2 pary rękawic wykonanych na szydełku – Zakopane, Agnieszka Obrochta-Rojowa, 1927-28 r. (E3521/MT, E3522/MT, E3523/MT)
- 2 pary rękawic wykonane na szydełku – Brzegi, Agnieszka Mądlak, 1969 r. (E3540/MT, E3541/MT)
- rękawice wykonane na drutach – Ząb, Bronisława Bartol „Marculka”, 1969 r. (E6577/MT).
W Katalogu zbiorów etnograficznych Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem prawdopodobnie wydanym w 1907 r., a udostępnionym w serwisie polona.pl znalazłam informację, że rękawice i zapiąstki zostały przekazane przez pana St. Drohojewskiego w 1896 roku.9 Jak podaje Muzeum Tatrzańskie, Drohojowscy byli właścicielami dóbr czorsztyńskich.

Dzięki uprzejmości pana Jana Łętowskiego możemy zaprezentować zdjęcie mitenek z wystawy „Pierwsze rzeczy” w Galerii Sztuki w Willi Oksza w Zakopanem (2024 r.):

Kolekcja rękawic i rękawiczek dzianych z Muzeum Etnograficznego w Krakowie:
- rękawice z włóczki, 26 cm, Drzewica, pow. opoczyński (843/mek)
- rekawice, pow. serafiński, Pokucie, obecnie Ukraina (5390/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki, Śląsk Cieszyński (13767/mek)
- rękawiczki, Grzyb, pow. sieradzki, 1886 r., (66215/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki, wieś Gorczyczna, rej. kamieniecko-podolski, obecnie Ukraina, 1887 r., (66216/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki łotewskie, wieś Kołup, reg. Łatgalia, 1877 r. (66217/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki, Ukraina, 1880 r. (66218/mek)
- rękawiczki (66219/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki łotewskie, Ryga, 1883 r. (66220/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- mitenki wełniane, dł. 16,5 cm (74656/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki wyk. na szydełku i na drutach, 19,5 cm, Zawoja, Sucha Beskidzka, lata 30.XX w. (81207/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
- rękawiczki szydełkowe, len, 33×6,5cm, Pracownia Haftu „ADA”Kraków, 1 poł. XX w., (82347/mek)

zdj. Muzeum Etnograficzne w Krakowie
Rękawice i rękawiczki w pracach prof. Ireny Turnau
W Polsce istnieje niewiele publikacji poświęconych historii dziewiarstwa i ani jednej na temat rękawic czy rękawiczek dzianych. Jedyną kompleksową pracą naukową, ujmującą historię dziania w bardzo szerokim zakresie, jest Historia dziewiarstwa europejskiego do początku XIX wieku autorstwa profesor Ireny Turnau10. Autorka szczegółowo omawia nie tylko rozwój dziewiarstwa, ale i rodzaje dzianin wytwarzanych w Europie, w tym także na ziemiach polskich. Szczególną uwagę poświęca rękawiczkom liturgicznym, których użycie sięga już średniowiecza:
„Rękawice liturgiczne [mowa tu o rękawiczkach z 5 palcami – dop. A. B.] różniły się od wyrobów przeznaczonych do świeckiego użytku jednolitym kolorem czarnym, białym, czerwonym, fioletowym czy zielonym, w zależności od barw parametrów kościelnych na dane święto, z dodatkiem złotej czy srebrnej nici i wyhaftowanym monogramem na wierzchu dłoni. Poza tym poziom techniczny, jak i sposób wykonania rękawicy i jej palców nie różnił się od wyrobów pończoszniczych do użytku świeckiego.” 11
W artykule Rękawiczki liturgiczne – eksponaty, ikonografia zebrałam informacje dotyczące tych akcesoriów, które uznałam za związane z terenami polskimi obecnymi lub historycznymi. Nie odnalazłam jednak żadnych źródeł potwierdzających, że były one wytworzane na terenach Polski. Można przypuszczać, że zachowane egzemplarze stanowią raczej tzw. importy, które przybyły wraz z ich właścicielami z południowoeuropejskich cechów rzemieślniczych (hist. Wenecja, Italia, Francja, Hiszpania).
Na szczególną uwagę zasługuje Tzw. Rękawiczka św. Wojciecha – przypisywana biskupowi żyjącemu w XI w. Przechowywana jest ona w skarbcu katedry św. Wita w Pradze (Czechy). Specjalistyczne badania naukowe wykazały jednak, że rękawiczka ta nie mogła należeć do Wojciecha, ze względu na jej późniejsze datowanie w stosunku do okresu jego życia (stąd dopisek w nazwie obiektu – „Tzw.” – tak zwana). Obiekt ten jest często przywoływany w literaturze przedmiotu, a jego wzór został zrekonstruowany przez czeską archeolog i zaprezentowany w publikacjach. Rękawiczka św. Wojciecha jest obecna w jednej z polskich legend, a współcześnie stała się symbolem nidawno otworzonego Szlaku św. Wojciecha, który przebiega z Pragi do Gdańska.
W swojej pracy nt. historii dziewiarstwa prof. Turnau przygląda się także nieco jakości i wzornictwu rękawic/rękawiczek:
„Na podstawienie zestawienia cech powtarzających się w dwudziestu kilku parach rękawic [rękawiczek – dop. A.B.] z XVI w., znajdujących się w różnych muzeach europejskich, stwierdzić można wysoki poziom techniczny wykonania tak liturgicznych, jak przeznaczonych do świeckiego użytku wyrobów. Niektóre z nich wykonano niemal w całości z wzorzystej jednobarwnej lub dwubarwej, rzadziej wielobarwnej dzianiny. W innych ornamentem ozdobiono tylko wydłużony mankiet, podczas gdy monogramy na rękawicach liturgicznych [rękawiczkach] na ogół wykonywano haftem złotą lub srebrnę nicią. W katalogu katalońskim jako wyroby włoskie określa się rękawice [rękawiczki] o najbogatszym roslinnym, przeważnie kwiatowym, a nawet zwierzęcym ornamencie. Stylizowane kwiaty czy ptaki były trudniejsze do dziania na pięciu drutach od prostych ornamentów.” 12
Jest to wskazówka, że bogate we wzory XIX i XX-wieczne dziane rękawice/rękawiczki z krajów północnych, miały swoje pierwowzory na południu Europy. Użytkowanie dzianych okryć rąk rozpowszechniło się według prof. Turnau w XVII i XVIII wieku we wszystkich krajach europejskich.
„Statuty cechowe rozróżniały wyroby o pięciu i o jednym palcu i określały, na jakich drutach należało je wykonywać. Wyjątkowo szczegółowe są pod tym względem przepisy dla czeladników Austrii, Węgier i Moraw z 1747 r.”. 13
Te same przepisy podają, że na wykonanie 5-ciopalczastych rekawiczek potrzeba dwukrotnie więcej czasu niż rękawic z odrębnym tylko 1 kciukiem. Precyzują też normy: w ciągu tygodnia czeladnik miał wykonać 5 par rękawiczek lub 8 par rękawic albo mitenek. Współcześnie, nawet dla zaangażowanych dziewiarzy, ilości te wydają się niemożliwe do wykonania w takim krótkim czasie.
Dalej Irena Turnau zauważa to, co i my dzisiaj, że w europejskich muzeach zachowało się znacznie mniej rękawic i rekawiczek używanych przez ludność świecką, niż rękawiczek liturgicznych. Najwięcej świeckich rękawiczek zdobionych skomplikowanymi i różnobarwnymi, najczęściej roślinnymi wzorami, galonami14 i frędzlami pasmanteryjnymi zachowało się według ustaleń prof. Turnau w kolekcji muzeum w Barcelonie.
[in edit]
Rękawice ludowe wg i. Turnau. (28.01.26)
Brak zachowanych artefaktów w Polsce – próba wyjaśnienia
Na tle wyżej wymienionych krajów Polska wyróżnia się brakiem zachowanych przykładów tradycyjnych dzianych rękawic ludowych w zbiorach muzealnych15, mimo istnienia licznych pośrednich świadectw potwierdzających ich funkcjonowanie w kulturze ludowej. Skłoniło mnie to do refleksji nad przyczynami takiego stanu rzeczy oraz do próby wyjaśnienia, dlaczego ten istotny element tradycyjnego rękodzieła nie przetrwał w formie materialnej, mimo swojej powszechności w regionach sąsiednich. Choć w muzeach brakuje zachowanych przykładów dzianych rękawic ludowych, analiza źródeł pisanych wskazuje jednoznacznie, że były one jednak obecne w kulturze ludowej. W zapisach etnograficznych można odnaleźć liczne wzmianki potwierdzające ich użytkowanie. Dodatkowym i niezwykle cennym źródłem ikonograficznym jest twórczość polskiej malarki Zofii Stryjeńskiej, która w swoich malarskich przedstawieniach strojów oraz obrzędów ludowych ukazała bogatą kolekcję barwnych, dzianych rękawic (pisałam o tym w poście Rękawice w malarstwie Zofii Stryjeńskiej). Co najmniej kilkanaście par rękawic ludowych zostało przedstawionych w pracach tej niezwykłej artystki, większość z nich to rękawice z wzorami, a wzory i kolory nie powtarzają się. Ikonografia nie dowodzi wprawdzie istnienia realnych obiektów, ale można ją potraktować jako potwierdzenie kulturowej obecności.
Zestawienie braku materialnych zabytków z obecnością przekazów pisanych i wizualnych sugeruje, że rękawice te istniały, lecz z różnych powodów nie przetrwały do naszych czasów. Rodzi to pytania o trwałość materiałów, warunki przechowywania, a także o zmiany obyczajowe i społeczne, które mogły wpłynąć na zanik tego elementu tradycyjnego stroju ludowego. Istotnym czynnikiem, który z pewnością sprzyjał niezachowaniu się dzianych rękawic, były liczne zmiany granic, jakich doświadczyła Polska zarówno przed II wojną światową, jak i po jej zakończeniu. Szczególnie dotknęło to obszary nadmorskie, gdzie ciągłość kulturowa została w dużej mierze przerwana w wyniku migracji ludności, wysiedleń oraz zmian administracyjnych. W takich warunkach wiele elementów kultury materialnej uległo rozproszeniu lub bezpowrotnemu zniszczeniu.
Przedwojenne granice Polski znacznie różniły się od dzisiejszych, podobnie jak charakter i zakres dostępu do Morza Bałtyckiego. Tragiczne losy mieszkańców Prus Wschodnich pozostają do dziś tematem trudnym i rzadko podejmowanym. Tymczasem, poszukując tradycji dziewiarskich związanych z tym obszarem, należy sięgać do etnografii pruskiej, czyli niemieckojezycznej.
Prusy Wschodnie i wielokulturowe dziedzictwo dziewiarskie oraz przykłady regionalne
Podążając tym tropem, przeprowadziłam kwerendę w języku niemieckim, dzięki której udało się odnaleźć zachowane w niemieckich muzeach eksponaty rękawic i rękawiczek wywiezionych z Prus Wschodnich przez wysiedloną ludność. Warto o tym dziedzictwie pamiętać, ponieważ dziewiarstwo jest dziedziną, w której wielokulturowość odgrywa istotną rolę. Umiejętności, techniki oraz wzornictwo tych terenów były zapewne silnie powiązane z całym regionem nadbałtyckim, tworząc wspólną, przenikającą się tradycję.
Współcześnie tereny dawnych Prus Wschodnich obejmują Warmię i Mazury oraz znaczny obszar Litwy. Litwini nie obawiają się sięgać po wzornictwo pruskie, traktując je jako część własnego dziedzictwa kulturowego. Również w Niemczech podejmowane są istotne działania na rzecz zachowania i dokumentowania tych samych tradycji dziewiarskich z tych terenów. Tym bardziej my, Polacy, możemy o nich pamiętać — niekoniecznie zawłaszczając je jako „nasze”, lecz uznając ich historyczne istnienie i znaczenie. Stanowią one ważny element wspólnego, wielokulturowego krajobrazu kulturowego regionu, który warto dostrzegać i uwzględniać w refleksji nad historią dziewiarstwa. Tym bardziej, że dla dziewiarstwa nigdy nie istniały inne granice, poza wyobraźnią twórcy.
Inna sytuacja jest z kolei na Kaszubach, regionie z własnym językiem i specyficzną kulturą, pielęgnowaną do dziś. Tradycja wyrobu rękawic dzianych zanikła, ale znalazłam sporo opisów rękawic i rękawiczek wykonywanych przez młode dziewczęta przed ślubem. Opisywane są jako piękne, bogato zdobione, przeznaczone przede wszystkim jako ślubne podarki. Podobne tradycje weselne występują w innych krajach – w Szwecji, w Norwegii, na Litwie czy na Ukrainie.
Bardzo wyrazistym i charakterystycznym zjawiskiem jest również dziewiarstwo pyrzyckie. W zbiorach Muzeum w Szczecinie znajdują się dziane mitenki oraz haftowane, dziane pończochy ludowe. Liczne ilustracje i przedstawienia ikonograficzne ukazują te akcesoria jako istotny i rozpoznawalny element stroju pyrzyckiego, podkreślający jego odrębność oraz wysoki poziom lokalnego rzemiosła.
Przykłady tych artefaktów i opisów podam poniżej.
Podsumowanie i perspektywy dalszych badań
Stopniowo udało mi się „ułożyć rozsypane puzzle” — analiza dostępnych źródeł etnograficznych, ikonograficznych oraz porównawczych pozwoliła stwierdzić, że we wszystkich regionach leżących na obszarze dzisiejszej Polski wyrabiano piękne, barwne rękawice dziane. Choć nie zachowały się one w formie materialnej lub zachowały się szczątkowo, ich obecność jest wyraźnie poświadczona w przekazach, co pozwala traktować je jako istotny, choć zapomniany, element tradycyjnej kultury ludowej.
Najważniejszym celem mojej pracy stało się więc zebranie możliwie jak najszerszego zasobu wiedzy na temat polskich akcesoriów chroniących dłonie, zarówno w ujęciu historycznym, jak i współczesnym (odtwórczość, dostępność tradycyjnych materiałów, techniki wykonywania). Projekt zakładał odkrywanie i dokumentowanie historii oraz tradycji związanych z dzianymi rękawicami i rękawiczkami w Polsce i na dawnych ziemiach polskich. Szczególną uwagę poświęciłam jednak występowaniu i roli rękawic w polskich tradycjach ludowych, analizując ich funkcję, formę, zastosowane techniki oraz ornamentykę.
Przez cały rok starałam się współpracować z bardzo aktywnym, ambitnym i twórczym polskim środowiskiem dziewiarskim oraz inspirować współczesnych projektantów i dziewiarzy do odkrywania bogactwa dawnych wzorów i tradycji oraz wykorzystywania ich we współczesnych interpretacjach. Uwagę skierowałam też ku naturalnym materiałom stosowanym w przeszłości w dziewiarstwie – takim jak wełna owcza czy len, i ich potencjalnym zastosowaniom we współczesnej dzianinie. Projekt ten miał na celu nie tylko zebranie i popularyzację wiedzy na temat rękawic i rękawiczek dzianych, ale także zachęcenie do ich twórczego reinterpretowania, świadomego wyboru materiałów oraz większego docenienia tradycyjnych technik rękodzielniczych, które zasługują na trwałe miejsce w kulturze współczesnej Polski.
W ramach „Roku Polskich Rękawic i Rękawiczek 2025″ zwróciłam szczególną uwagę na wielokulturowy charakter tradycji dziewiarskich. Zjawisko przenikania wzorów, technik i inspiracji w regionie państw leżących nad Morzem Bałtyckim, jak również w sąsiednich krajach Europy Środkowo-Wschodniej, stanowi ważny element naszej refleksji badawczej. Pragnieniem moim było ukazanie dziewiarstwa jako użytkowej sztuki ponadczasowej – żywego dialogu pomiędzy przeszłością a teraźniejszością, lokalnością a uniwersalnością, tradycją a nowoczesnością oraz pomiędzy społecznościami dziewiarskimi różnych narodów i regionów.
W styczniu powstał wzór „Polskie Rękawice Roku 2025”, zaprojektowany przez polską projektantkę i nauczycielkę dziewiarstwa – Iwonę Eriksson na podstawie naszkicowanej przeze mnie grafiki z motywem haftu, który znalazłam w polskim magazynie „Bluszcz” z 1892 r. Ogłosiliśmy internetową akcję pt. „Wspólne Dzierganie” (ang. KAL), której efekty można obejrzeć w Galerii.
Starałam się także zebrać informacje, zdjęcia i zaprezentować w rękawice, rękawiczki i mitenki zaprojektowane i wykonane w ostatnich latach przez polskich projektantów.
Wraz z I. Eriksson postanowiłyśmy kontynuować projekt Polskich Rękawic Roku, powstał więc kolejny taki projekt – „Polskie Rękawice Roku 2026”, opublikowany i ogłoszony w styczniu 2026 r. Po raz kolejny zaprosiłyśmy polskie dziewiarki i dziewiarzy do wspólnego dziania.
Badając temat sięgałam też po doświadczenia dziewiarzy z innych krajów, zbierałam wiedzę na ten temat i dzieliłam się nią w postach na stronie internetowej oraz Instagramie. Zebrałam także informacje o rękawiczkach liturgicznych znajdujących się w Polsce lub związanych z Polską. Jest to wspaniały materiał do poznania najstarszych, historycznych już technik dziewiarskich.
Jeszcze rok temu nie mieliśmy żadnej wiedzy na temat polskich rękawic i rękawiczek dzianych, więc choć daleko nam do osiągnięć dziewiarskich i badawczych naszych koleżanek i kolegów z innych krajów, to na pewno możemy być dumni z tego, co wspólnymi siłami udało nam się zdziałać przez ostatni rok.
Szczegółowe ustalenia dotyczące polskich rękawic i rękawiczek zamieszczam poniżej.
Anna Bednarz
muzeumdziewiarstwa@gmail.com
Bibliografia, linki, przypisy:
- Zygmunt Gloger, Encyklopedyja stropolska, tom 4, 1900-1903 r., LINK ↩︎
- Słownik języka polskiego PWN (online) LINK ↩︎
- Serwis internetowy ltfai.org, Knitting-mezgimas LINK ↩︎
- Kwerendy w Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli w Krakowie i w Muzeum Tatrzańskim im. Dra Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem, zbiory online muzeów narodowych i regionalnych oraz publikacje przeglądowe dotyczące stroju ludowego. ↩︎
- DigitalMuseum LINK ↩︎
- Estońskie Muzeum Narodowe – Eesti Muuseumide Veebivärav LINK ↩︎
- Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, LINK ↩︎
- Serdecznie dziękuję Pani Kierownik Działu Etnografii Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem, Annie Kozak 1 za wykonanie kwerendy tematycznej, Panu Janowi Łętowskiemu za zdjęcia z wystawy „Pierwsze rzeczy” (MT, Willa Oksza, Zakopane, 2024) oraz Pani Annie Buńda-Doruli za wskazówki bibliograficzne. ↩︎
- Katalog zbiorów etnograficznych, prawd. 1907 r., wyd. Muzeum Tatrzańskie w Zakopanem, LINK ↩︎
- Irena Turnau, Historia dziewiarstwa europejskiego do początku XIX wieku ↩︎
- Jak w przypisie 4. ↩︎
- Jak w przypisie 4. ↩︎
- Jak w przypisie 4. ↩︎
- Galon – w pasmanterii – tkana lub pleciona taśma ozdobna. ↩︎
- Jak w przypisie 2. ↩︎
- Ceklarz K., 2012, Rzemiosło, przemysł i sztuka ludowa Górali Spiskich LINK ↩︎


Wzory na rękawiczki i mitenki opublikowane przez polskich projektantów w 2025 r. w serwisie Rawelry (w j. polskim)
Wzory spoza Ravelry
Technika
Rękawiczki liturgiczne zw. z Polską
Rękawiczki w polskim dziewiarstwie ludowym
Tradycje i wzornictwo innych narodów związane z rękawiczkami
Rękawice i rękawiczki w sztuce polskiej


Rękawice tynieckie
Rękawice zakopiańskie i zapiąstki pienińskie
Rękawiczki i „narakwyci” huculskie
Rękawice bolesławieckie

Rękawiczki koronkowe
Mitenki
Pulsetki, ocieplacze i zarękawki


Pozostałe ilustracje rękawiczek z polskich magazynów archiwalnych
Na szczególną uwagę zasługują także rękawiczki furmańskie – choć nie dziergane, a tkane, są jednak unikalnym dziedzictwem naszej kultury.
Kolejnym rzemiosłem wykorzystującym wełnę było plecionkarstwo. Po- sługując się tą techniką wykonywano grube, jednopalczaste rękawice używane przy młóceniu, do pracy w lesie oraz do różnych zimowych prac polowych. Wyrabiali je wyłącznie mężczyźni, posługując się specjalną deseczką, wyciętą w kształcie dłoni. Forma ta miała ponacinane obrzeża, służące do łatwiejszego założenia włóczki, stanowiącej osnowę. Wątek pleciono palcami. Po wykonaniu głównej części rękawicy, doszywano do niej upleciony oddzielnie palec. Technikę tę przestano stosować w latach 30. XX w. wraz z upowszechnieniem się dziewiarstwa wśród spiskich kobiet.
Rękawice wykonywane na drutach (śtrykowane), zgrabniejsze i umoż- liwiające większą swobodę ruchów dłonią, całkowicie wyparły te plecione. Dodatkowo nowa technika umożliwiała wykonywanie swetrów, czapek, skarpet i innych elementów ubioru wcześniej nieosiągalnych. Pozyskiwaną we własnym zakresie lub kupowaną na jarmarku w Nowym Targu włóczkę farbowano na różne kolory, najczęściej na czerwony, zielony, niebieski, żółty i czarny. Do I wojny światowej stosowano barwniki pochodzenia naturalnego (np. łupiny z cebuli, kora śliwy, korzenie borówek), dodając dla wzmocnienia trwałości kwaśną wodę z kiszonej kapusty lub ocet. W okresie międzywojennym rozpowszechniły się barwniki chemiczne kupowane w Nowym Targu lub Spiskiej Starej Wsi.16












































































































1 Comment